O autorze
odwiedzin: kontakt:ane_ko@wp.pl
środa, 30 stycznia 2013

Te bułeczki są po prostu BOSKIE! Mięciutkie, puchate, lekko słodkawe, z delikatnym wnętrzem i chrupiącymi ziarenkami za zewnątrz. Siemię lniane nadaje im fajnego posmaku. Jeszcze lekko ciepłe z samym masłem smakują obłędnie :) Fajnie komponują się z wszelkimi serami i twarożkami. Do tego jeszcze plasterek ogórka lub rzodkiewki i zestaw idealny. Świeżość utrzymują do 3-4 dni. Polecam serdecznie!!!

w zaciszu mojej kuchni

Oryginał przepisu na forum Cincin, ja podaję wersję zmodyfikowaną pod swój gust :)

Składniki na ciasto: na 10-12 bułeczek

  • 2 szklanki mąki pszennej (280 g)
  • 1 i 1/2 szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej (180 g) lub mąki pszennej razowej
  • 1/3 szklanki ziarenek siemienia lnianego (60 g), dokładnie zmielonego
  • 2 łyżki otrębów pszennych
  • 1 łyżeczka soli
  • 2/3 szklanki letniego mleka (170 ml)
  • 10 g świeżych drożdży (lub 5 g suszonych)
  • 2 łyżki miodu
  • 1/2 szklanki letniej wody (125 ml)
  • 1 duże jajko
  • 1 i 1/2 łyżki masła (25 g), roztopione i przestudzone

Dodatkowo:

  • 1 jajko, w temperaturze pokojowej
  • ziarenka siemienia lnianego
  • słonecznik łuskany
  • sezam

 w zaciszu mojej kuchni  w zaciszu mojej kuchni w zaciszu mojej kuchni

Mąki przesiać do miski, dodać zmielone siemię lniane, otręby pszenne i sól, wymieszać. Na środku zrobić dołek, do którego wlać 1/3 szklanki letniego(!) mleka, pokruszyć drożdże i dodać miód. Zawartość dołka delikatnie wymieszać. Odstawić na około 15-20 minut, aż drożdże 'ruszą' a zaczyn wyrośnie.

Następnie dodać resztę mleka, letnią wodę i lekko roztrzepane jajko, wymieszać łyżką. Następnie ciasto przełożyć na blat, wyrobić ciasto. Pod koniec wyrabiania dodać roztopione masło. Ciasto powinno być gładkie, elastyczne, odchodzące od ręki. Jeżeli ciasto będzie za bardzo zwarte lub klejące można dolać trochę mleka lub dosypać mąki. Wyrobione ciasto przełożyć do czystej miski, odstawić pod przykryciem na około 1,5 godziny do wyrośnięcia (powinno co najmniej podwoić swoją objętość).

Wyrośnięte ciasto przełożyć na blat, krótko wyrobić. Podzielić na 10-12 części. Każdą część rozpłaszczać dłonią, następnie brzegi zwijać pod spód tak, żeby powstała kulka. Kulkę ciasta można dodatkowo kulać na blacie, aby uzyskać gładką i foremną bułeczkę. Uformowane bułki układać w dość dużych odstępach od siebie na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, od góry spłaszczyć dłonią (na dużą piekarnikową blachę powinny wejść wszystkie na 1 raz). Przykryć flanelowym ręcznikiem kuchennym, odstawić do ponownego wyrośnięcia na około 30-45 minut.

Następnie każdą bułeczkę posmarować roztrzepanym jajkiem i posypać obficie ziarnami. Piec w 180 stopni przez około 20-25 minut.

Po upieczeniu bułki wyjąć z piekarnika, poczekać aż chwilę przestygną na blaszce. Następnie przełożyć na kratkę do całkowitego wystudzenia.

Uformowane bułki można do drugiego wyrastania włożyć do lodówki, na noc. Ważne jest, żeby były przykryte folią, co zapobiegnie wysychaniu ciasta. Rano, po wyjęciu z lodówki, odczekać około 15 minut (chyba że będą mało napuszone to dłużej), następnie posmarować jajkiem, obsypać ziarnami i do piekarnika. I mamy przepyszne pieczywo na śniadanie :)

w zaciszu mojej kuchni

w zaciszu mojej kuchni

poniedziałek, 28 stycznia 2013

U mnie kolejna odsłona domowego fast foodu. Tym razem placki tortilli z aromatycznym kurczakiem i warzywami. Co prawda wałkowanie placków musiałam oddać w ręce Męża, ponieważ ja nie dałam rady rozwałkować ich bardzo cienko, ale warto było trochę się nad nimi pomęczyć ;) Było pysznie :) Polecam.

 w zaciszu mojej kuchni

Przepis znalazłam na forum Cincin, podaję zmodyfikowaną wersję.

Składniki na tortille: na 10 placków o średnicy około 28 cm

  • 1 i 1/4 szklanki gorącej wody
  • 100 g smalcu
  • 3 i 3/4 szklanki mąki (500 g)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka soli

Do gorącej wody dodać smalec pokrojony na mniejsze kawałki, wymieszać aż się rozpuści. Poczekać aż trochę przestygnie - ma być bardzo ciepłe, ale nie parzące. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i solą, wymieszać. Dodać ciepłą wodę z roztopionym smalcem, wymieszać łyżką. Następnie ciasto przełożyć na blat, wyrobić aż będzie gładkie i elastyczne. Odstawić pod przykryciem na około 1 godzinę.

Następnie ciasto krótko wyrobić, uformować wałek, podzielić na 10 części, z każdej uformować kulkę. Rozwałkować bardzo cienko (u mnie na ok. 2 mm grubości), formując okrągły placek. Przełożyć za pomocą wałka na suchą (!), rozgrzaną patelnię (ja używam ceramicznej). Smażyć krótko z każdej strony, na średnim płomieniu, po ok. 30-40 sekund, do momentu aż na cieście zaczną pojawiać się jasnobrązowe plamki. Usmażone placki tortilli układać jeden na drugim, za każdym razem przykrywać wilgotną ściereczką - dzięki temu nabiorą miękkości. Odstawić do przestudzenia (na około 30 minut, przez ten czas powinny również zmięknąć).

   w zaciszu mojej kuchni w zaciszu mojej kuchni w zaciszu mojej kuchni

Składniki na farsz:

  • 2 filety z kurczaka, ok. 500 g (może być również schab)
  • 2 łyżki przyprawy kebab/sharma
  • 1/4 szklanki oleju
  • mała sałata, porwana na kawałki
  • 2 pomidory, sparzone i obrane ze skórki, pokrojone w półplasterki
  • 1 mała cebula czerwona, pokrojona w półplasterki
  • ogórek zielony lub kilka małych ogórków konserwowych, pokrojone w plastry
  • 1 pęczek rzodkiewek, pokrojone w plastry
  • 1 pęczek szczypiorku, drobno posiekany
  • ketchup
  • sos czosnkowy

Składniki na sos czosnkowy:

  • małe opakowanie jogurtu naturalnego (około 200 g)
  • 3 łyżki majonezu
  • 2 ząbki czosnku, przeciśniętego przez praskę
  • sól, pieprz, cukier do smaku

Wszystkie składniki sosu wymieszać ze sobą w miseczce. Odstawić do lodówki.

Filety z kurczaka umyć, osuszyć papierowym ręcznikiem, pokroić w niezbyt dużą kostkę. W oleju wymieszać przyprawę do kebaba, polać tym kurczaka, dokładnie wymieszać. Odstawić pod przykryciem do lodówki na minimum 1-2 godziny, a najlepiej na całą noc. Następnie kurczaka z przyprawami przełożyć na suchą, rozgrzaną patelnię, usmażyć (około 15 minut). Odsączyć z tłuszczu na papierowym ręczniku.

Placek tortilli posmarować odrobiną ketchupu, na to ułożyć warzywa oraz kurczaka. Całość polać obficie sosem czosnkowym. Boki tortilli zawinąć tworząc 'kieszonkę', dół zawinąć w folię aluminiową, która całość przytrzyma na miejscu.

Tak przygotowane tortille poukładać na blaszce, podpiec krótko w piekarniku, około 5 min w 200 stopni.

Smacznego :)

w zaciszu mojej kuchni

sobota, 26 stycznia 2013

Ta szarlotka urzekła mnie przede wszystkim oryginalnym wyglądem, a i w smaku okazała się super. Podczas pieczenia w domu roznosił się niesamowity cynamonowo-cytrusowy zapach... Synek podczas zaglądania do piekarnika podsumował: "ale fajne poduszeczki" ;)  W dniu pieczenia szarlotka jest niezwykle krucha, może nawet lekko twardawa. Na następny dzień ciasto mięknie od wilgoci jabłek. Cynamonowo-cytrusowe wnętrze jest po prostu rewelacyjne. Polecam serdecznie!

w zaciszu mojej kuchni

Przepis znalazłam na Galerii Potraw, a oryginalnie jej autorem jest Misia Zielińska ze słynnej warszawskiej cukierni Misianka. Zmniejszyłam ilość cukru.

Składniki na masę jabłkową:

  • ok. 1 kg jabłek ( u mnie moje ulubione boskoopy)
  • 2 łyżki cukru z waniliowego (jeżeli jabłka są bardzo kwaśne można dodać też zwykły cukier)
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • skórka otarta z 1 cytryny

Jabłka umyć, przekroić na pół, obrać ze skórki, wydrążyć gniazda nasienne. Umieścić w misce wraz z resztą składników. Kilka razy potrząsnąć miską, tak żeby jabłka pokryły się przyprawami. Odstawić pod przykryciem na ok. 2 godz.

Składniki na ciasto kruche:

  • 3 i 3/4 szklanki mąki pszennej (500 g)
  • 200 g zimnego masła
  • 2 żółtka
  • 2 łyżki gęstej, kwaśnej śmietany ( u mnie 18%)
  • 3/4 szklanki cukru (150 g)
  • szczypta soli

Mąkę przesiać do miski, dodać masło pokrojone na mniejsze kawałki, posiekać nożem. Następnie dodać resztę składników, zagnieść gładkie ciasto. Na koniec ciasto podzielić na 2 części, z każdej uformować kulę, zawinąć w folię spożywczą i schłodzić w lodówce przez ok. 2 godziny.

Dodatkowo:

  • 1 łyżka miękkiego masła
  • 1 łyżka bułki tartej
  • 1 białko

w zaciszu mojej kuchni w zaciszu mojej kuchni w zaciszu mojej kuchni

Formę (u mnie forma do tarty o średnicy 26 cm, można użyć również tortownicy) wysmarować masłem i wysypać bułką tartą.

Połowę schłodzonego ciasta wyłożyć na delikatnie oprószony mąką blat i rozwałkować na kształt koła. Pomagając sobie wałkiem przełożyć rozwałkowane ciasto do uszykowanej formy. Ciastem wylepić także boki formy na ok. 2 cm wysokości. Następnie posmarować lekko roztrzepanym białkiem i ponakłuwać widelcem. Podpiec w piekarniku rozgrzanym do 160 st przez ok. 15 min. Przestudzić.

Na podpieczonym spodzie poukładać połówki jabłek, ciasno obok siebie. Wierzch przykryć drugą częścią rozwałkowanego ciasta.

Piec w 160 st. przez ok. 1 godz. (u mnie 1 godz. i 15 min)

Upieczoną szarlotkę oprószyć cukrem pudrem. Można podawać jeszcze ciepłą z bitą śmietaną lub lodami :) Smacznego :)

w zaciszu mojej kuchni

 

Zostało mi trochę ciasta i 2 połówki jabłek, które zapakowałam do tartaletek i w ten sposób powstały 2 miniszarlotki ;)

             w zaciszu mojej kuchni          w zaciszu mojej kuchni

piątek, 25 stycznia 2013

Puszyste, delikatne, mocno jabłkowe, nie chłoną zbytnio tłuszczu. Polecam.

w zaciszu mojej kuchni

Składniki: na ok. 25 sztuk

  • duże opakowanie kefiru (400 g) lub maślanki lub zsiadłego mleka
  • 2 duże jajka (osobno żółtka i białka)
  • 1 i 1/2 szklanki mąki pszennej (210 g)
  • 1-2 łyżki cukru pudru (w zależności, czy jabłka słodkie czy kwaśne)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • szczypta gałki muszkatołowej
  • szczypta soli
  • 3 jabłka (waga przed obraniem około 500 g)
  • olej do smażenia

   w zaciszu mojej kuchni w zaciszu mojej kuchni w zaciszu mojej kuchni

Do miseczki wlać kefir, dodać żółtka, wymieszać. Do drugiej miseczki przesiać mąkę, proszek do pieczenia, cynamon oraz gałkę muszkatołową, wymieszać. Następnie zawartość obu misek połączyć, dokładnie wymieszać na gładką masę bez grudek (będzie dosyć gęsta).

Białka ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli. Dodać do ciasta, wymieszać delikatnie łyżką.

Jabłka umyć, obrać ze skórki, usunąć gniazda nasienne. Zetrzeć na tarce o dużych oczkach. Dodać do ciasta, delikatnie wymieszać.

Na patelni rozgrzać minimalną ilość oleju. Łyżką nakładać porcje ciasta, formować okrągły placuszek. 1-2 łyżki ciasta na 1 placuszek. Smażyć z obu stron na złoty kolor.

Podawać ciepłe, obsypane cukrem pudrem lub z ulubiona konfiturą.

w zaciszu mojej kuchni

środa, 23 stycznia 2013

Bardzo smaczna babka, wilgotna i aromatyczna. Fajny sposób na wykorzystanie białek zalegających w zamrażalniku ;) Tak szybko jak powstała tak też szybko zniknęła - pochłonęliśmy ją w ciągu jednego wieczora :)

w zaciszu mojej kuchni

Przepis z blogu Cukiernicze kreacje Charlotte, zmniejszyłam ilość cukru.

Składniki:

  • skórka otarta z 1 pomarańczy
  • 1 i 1/2 szklanki mąki pszennej (200 g)
  • 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  • 100 g miękkiego masła
  • 3/4 szklanki cukru (170 g)
  • 150 ml mleka
  • 6 białek (200 ml)
  • szczypta soli

            w zaciszu mojej kuchni     w zaciszu mojej kuchni

Pomarańczę dokładnie umyć, sparzyć wrzątkiem. Skórkę zetrzeć na tarce o małych oczkach.

Mąkę i proszek do pieczenia przesiać do miski, wymieszać, odstawić.

Masło utrzeć z cukrem na jasną i puszystą masę. Dodać skórkę z pomarańczy i stopniowo, małym strumieniem wlewać mleko, cały czas ucierając aż masa stanie się jednolita. Następnie partiami dodawać mąkę z proszkiem do pieczenia, po jednej łyżce. Utrzeć do dokładnego połączenia się składników. 

Białka ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli. 1/3 piany dodać do ciasta i dokładnie, ale też delikatnie wymieszać łyżką. Następnie dodać resztę piany, wymieszać łyżką.

Formę (u mnie keksówka o długości 28 cm) wysmarować masłem i wysypać bułką tartą lub wyłożyć papierem do pieczenia. Wylać ciasto, wyrównać.

Piec w 180 st przez ok. 35 - 40 min (do tzw. suchego patyczka).

Po upieczeniu ciasto wyjąć z piekarnika, chwilę przestudzić. Następnie wyłożyć na kratkę do całkowitego wystudzenia. Wierzch można przykryć lnianym, kuchennym ręcznikiem, żeby babka zachowała wilgotność.

Po ostudzeniu babkę można polukrować i obsypać kandyzowaną skórką pomarańczową lub oblać gorzką czekoladą.

Składniki na lukier:

  • 2 łyżki wody
  • kilka kropel soku z cytryny
  • ok. 1/2 szklanki cukru pudru

Wodę i sok z cytryny wymieszać w miseczce. Dodawać stopniowo przesiany cukier puder, ucierać grzbietem łyżki, do uzyskania odpowiadającej nam konsystencji. Powinna być dosyć gęsta.

w zaciszu mojej kuchni

niedziela, 20 stycznia 2013

Dodatek ziemniaków nie jest wyczuwalny w smaku, za to chleb zyskuje wilgotność i dłużej zachowuje świeżość. Ciężki, z miękkim miąższem i chrupiącą skórką. Bardziej pasuje raczej do wędliny i sera niż słodkiej konfitury. Polecam :)

w zaciszu mojej kuchni

Zainspirowałam się przepisem Tatter, poniżej podaję swoją, dosyć mocno zmodyfikowaną wersję.

Składniki na zaczyn:

  • 100 ml letniej wody
  • duża szczypta świeżych drożdży (0,03 g)
  • 1 czubata szklanka mąki (150 g)
  • 1/2 łyżeczki soli (3 g)

Drożdże rozpuścić w wodzie. Następnie dodać przesianą mąkę i sól, dokładnie wymieszać - można zagnieść ręką, zaczyn ma bardzo gęstą konsystencję. Włożyć do miseczki, przykryć szczelnie folią. Odstawić na 12-16 godzin w temperaturze pokojowej.

Składniki na ciasto:

  • 2 szklanki mąki pszennej (280 g), dałam pół na pół zwykłą pszenną z pszenną z pełnego ziarna
  • 1/2 szklanki mąki żytniej (70 g)
  • płaska łyżeczka soli (6 g)
  • niepełna szklanka letniej wody (200 ml)
  • 1 łyżka świeżych drożdży (6 g)
  • 1/2 szklanki ziemniaków (100 g) ugotowanych, pogniecionych widelcem i wystudzonych
  • cały zaczyn

w zaciszu mojej kuchni  w zaciszu mojej kuchni  w zaciszu mojej kuchni

Mąki przesiać do miski, dodać sól, wymieszać. Następnie wlać wodę, pokruszyć drożdże, dodać ziemniaki, wyrobić ciasto. Następnie partiami dodawać zaczyn, zagniatać ciasto. Ja całość wymieszałam mikserem, ponieważ ciasto było bardzo klejące ( skręconymi mieszadłami).

Ciasto przełożyć do lekko naoliwionej miski. Odstawić pod przykryciem do wyrośnięcia na ok. 1,5 godziny. W połowie czasu wyrastania ciasto wyjąć z miski na oprószony mąką blat, krótko wyrobić.

Wyrośnięte ciasto wyłożyć na oprószony mąką blat, krótko wyrobić. Uformować okrągły bochenek. Miskę wyłożyć flanelowym ręcznikiem kuchennym, obsypać mąką. Włożyć ciasto złączeniem u góry. Odstawić pod przykryciem do ponownego wyrośnięcia, na ok. 1 godzinę.

W międzyczasie rozgrzać piekarnik do 230 st.

Wyrośnięty bochenek przełożyć delikatnie na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Naciąć wierzch pod skosem ostrym nożem.

Piec ok. 35 - 40 min. Po 15 min zmniejszyć temperaturę na 200 st. W trakcie pieczenia piekarnik kilka razy spryskać wodą, ja używam do tego zraszacza do kwiatów ;)

Wystudzić na kratce. Smacznego :)

w zaciszu mojej kuchni

sobota, 19 stycznia 2013

Moje dzieci uwielbiają klopsiki, więc kombinuję na wszystkie możliwe sposoby, żeby zrobić je w różnych wariantach. Tym razem w sosie pieczarkowym. Wyszły pyszne :)

 w zaciszu mojej kuchni

Z podanych proporcji wychodzi solidna porcja obiadu. Ok. 15 klopsików i sporo sosu. U nas spokojnie wystarcza na 2 obiady. Można mrozić na później :)

Składniki:

  • 600 - 700 g mięsa mielonego (u mnie wieprzowe)
  • 4 łyżki bułki tartej
  • 2 łyżeczki musztardy
  • 1 duże jajko
  • 1 duża cebula
  • pęczek natki pietruszki
  • mąka pszenna
  • 1-2 łyżki oleju do smażenia
  • 2 szklanki wody (500 ml)
  • 1 łyżka masła
  • 300 g pieczarek
  • sól, pieprz mielony
  • 12 kulek pieprzu
  • 4 kulki ziela angielskiego
  • 1-2 listki laurowe
  • 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej
  • 1/2 szklanki śmietany kremówki (lub słodkiej śmietanki 18% - w wersji light ;))

Do miski wrzucić mięso mielone, bułkę tartą, musztardę, jajko, połowę cebuli startej na tarce o małych oczkach lub zmielonej (ja siekam bardzo drobno w malakserze) oraz 3 łyżki drobno posiekanej natki pietruszki. Przyprawić solą i pieprzem. Wyrobić na gładką i jednolitą masę.

W głębokiej, dużej patelni rozgrzać minimalną ilość oleju. Z masy mięsnej formować niezbyt duże kulki, które obtaczać w mące i wkładać na rozgrzany tłuszcz. Obsmażyć z każdej strony na rumiano. Następnie zalać wodą, całość zagotować. Dorzucić pieprz w kulkach, ziele angielskie i listki laurowe. Dusić pod przykryciem, na małym płomieniu, około 15 minut.

W międzyczasie na patelni rozgrzać masło, wrzucić drobno posiekaną cebulę, zeszklić. Następnie dodać pieczarki, pokrojone w cienkie plasterki. Całość smażyć, aż pieczarki lekko zbrązowieją a płyn odparuje.

Usmażone pieczarki wraz z cebulką dorzucić do klopsików, dusić kolejne 20 minut na małym płomieniu. Pod koniec odlać z klopsików pół szklanki sosu, rozmieszać w nim 3 łyżeczki mąki, żeby nie było grudek. Wlać z powrotem, gotować jeszcze około 1 minutę, żeby mąka straciła smak surowizny.

W szklance wymieszać śmietanę z 3 łyżkami gorącego sosu (żeby zahartować śmietanę). Dodać do klopsików, dokładnie wymieszać. Doprawić ewentualnie do smaku solą i pieprzem, posypać resztą posiekanej natki pietruszki.

Podawać z ryżem, makaronem lub ziemniakami.

w zaciszu mojej kuchni

wtorek, 15 stycznia 2013

Biszkopt przełożony masą kokosowo-maślaną z pyszną posypką kokosową. Słodki smak kokosu przełamany kwaskowatymi porzeczkami. A najciekawszym składnikiem w tym cieście jest dodatek czerstwych bułek w masie. Byłam bardzo ciekawa, jak to będzie smakować. Było warto spróbować. Mąż stwierdził, że za to ciasto powinnam dostać oscara ;)  Córka też okazała się wielkim smakoszem kokosu i zajadała ze smakiem, skrupulatnie omijając czarne porzeczki ;) Natomiast Syn w ogóle nie chciał spróbować, ale jest przeziębiony, więc może dlatego.

w zaciszu mojej kuchni

Przepis z blogu Pieguska, trochę zmodyfikowany.

Składniki na biszkopt:

  • 5 jajek, osobno białka i żółtka
  • 3/4 szklanki cukru pudru (120 g)
  • 1 łyżka cukru z wanilią (16 g)
  • 1 łyżka gorącej wody
  • 1 łyżka oleju
  • 3/4 szklanki mąki pszennej
  • 1/4 szklanki mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Białka ubić na sztywną pianę. Następnie partiami dodawać cukier puder i cukier z wanilią, utrzeć aż masa stanie się gładka i szklista, a cukier rozpuści się. Następnie dodawać po kolei żółtka, jedno po drugim, cały czas ucierając. Na końcu dodać gorącą wodę i olej, krótko wymieszać mikserem. Mąki wymieszać z proszkiem do pieczenia, przesiać do masy jajecznej, wymieszać delikatnie, ale dokładnie łyżką.

Blaszkę (u mnie o wymiarach 20x35 cm) wyłożyć papierem do pieczenia. Wylać ciasto, równomiernie rozprowadzić. Piec w 180 st przez ok. 20 min. Zostawić w piekarniku do całkowitego wystudzenia.

w zaciszu mojej kuchni w zaciszu mojej kuchni w zaciszu mojej kuchni

Składniki na masę kokosową:

  • 2 małe czerstwe bułki
  • 3 szklanki mleka
  • 1/2 szklanki cukru (100 g)
  • 1 łyżka cukru z wanilią (16 g)
  • 100 g wiórków kokosowych
  • 1 kostka miękkiego masła (250 g)
  • 4 łyżki alkoholu (opcjonalnie) - u mnie likier tiramisu

Bułki namoczyć w 2 szklankach mleka, poczekać aż zmiękną. Następnie dokładnie rozgnieść widelcem.

Pozostałą szklankę mleka zagotować wraz z cukrem i cukrem z wanilią. Następnie dodać bułki i wiórki kokosowe. Gotować na małym płomieniu przez 5 min aż masa zgęstnieje, często mieszając, żeby nie przypaliła się. Odstawić do wystudzenia, od czasu do czasu można przemieszać.

Masło utrzeć na jasną i puszystą masę. Następnie dodawać po 1 łyżce masy kokosowej oraz alkohol, cały czas ucierając do dokładnego połączenia się składników.

Składniki na posypkę kokosową:

  • 2 łyżki masła (30 g)
  • 2 łyżki mleka
  • 1/3 szklanki cukru (80 g)
  • 100 g wiórków kokosowych

Masło rozpuścić na patelni, dodać mleko, wymieszać. Następnie dodać cukier i wiórki kokosowe, smażyć na małym płomieniu cały czas mieszając, do uzyskania złotego koloru (ok. 5 - 7 min). Lekko przestudzić.

Ponadto:

  • słoiczek dżemu z czarnej porzeczki (280 g)
  • szklanka czarnych porzeczek (opcjonalnie) - u mnie mrożone, uprzednio rozmrożone

WYKONANIE

Wystudzony biszkopt przekroić na 2 blaty. Pierwszy blat posmarować dżemem porzeczkowym, posypać porzeczkami. Na to wyłożyć połowę masy kokosowej, równomiernie rozprowadzić. Przykryć drugim biszkoptem, na którym rozsmarować pozostałą masę kokosową. Wierzch przykryć ciepłą posypką kokosową, delikatnie uklepać dłońmi. Schłodzić w lodówce.

w zaciszu mojej kuchni

w zaciszu mojej kuchni

poniedziałek, 14 stycznia 2013

Świetne bułeczki na późne, leniwe, niedzielne śniadanie ;) Mięciutkie, z chrupiącą skórką, pasują zarówno do wędliny i sera, jaki i do słodkiej konfitury. Ciasto przyjemne, nie klejące przy wyrabianiu i formowaniu, można z nich wyczarować dowolne kształty. Szybko wyrasta :) Polecam!

w zaciszu mojej kuchni

Przepis znalazłam na blogu Evenki.

Składniki: na 8-10 bułeczek

  • 4 niepełne szklanki mąki (500 g), można dać pół na pół zwykłą mąkę z pełnoziarnistą lub orkiszową
  • 1 płaska łyżeczka soli
  • 1 szklanka ciepłego mleka lub maślanki lub wody (250 ml) - dałam mleko
  • 25 g drożdży świeżych lub 2 łyżeczki drożdży suszonych
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1 jajko
  • 2 łyżki miękkiego masła (30 g) lub 1/3 szklanki oleju (80 ml) - dałam masło

Mąkę przesiać do miski, dodać sól, wymieszać. Na środku zrobić dołek, do którego wlać połowę ciepłego mleka oraz pokruszyć drożdże i dodać cukier. Zawartość dołka delikatnie wymieszać, posypać odrobiną mąki. Odstawić na około 20 minut, aż drożdże 'ruszą' a zaczyn wyrośnie.

Następnie dodać pozostałe mleko, lekko roztrzepane jajko i masło, wymieszać łyżką. Ciasto przełożyć na blat, wyrobić gładkie i elastyczne ciasto, około 5 minut. Na koniec uformować z ciasta kulę, włożyć do czystej miski. Odstawić pod przykryciem na około 40-60 minut, aż ciasto wyrośnie - powinno co najmniej podwoić swoją objętość.

Wyrośnięte ciasto przełożyć na blat, krótko wyrobić, uformować w wałek. Podzielić na 8-10 części, uformować w bułeczki. Można uformować dowolne kształty, ciasto jest fajne, elastyczne, nie klejące. Poukładać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia w odstępach od siebie, bułeczki dosyć sporo wyrosną. Tak przygotowane bułki odłożyć do ponownego wyrośnięcia, na około 20-30 minut.

W tym czasie rozgrzać piekarnik do temperatury 220 stopni. Bułeczki piec około 15-20 minut do zrumienienia. Tuż przed pieczeniem wierzch bułeczek można posmarować mlekiem, żeby ładnie błyszczały.

UWAGA: Uformowane bułki możemy do drugiego wyrastania włożyć do lodówki, na przykład na noc. Wierzch trzeba koniecznie przykryć (folią lub ręcznikiem kuchennym), żeby nie wyschły. Rano wystarczy ocieplić około 15 minut w temperaturze pokojowej, następnie rozgrzać piekarnik i upiec :) Ciepłe i świeże pieczywo mamy gotowe w 30 minut :)

w zaciszu mojej kuchni

 

a tutaj wersja z mąką pełnoziarnistą (pół na pół: zwykła pszenna i pszenna z pełnego ziarna)

w zaciszu mojej kuchni

sobota, 12 stycznia 2013

Smaczny, codzienny chleb, z chrupiącą skórką i miękkim miąższem. Z ciastem fajnie się pracuje, nie klei się za bardzo, ładnie wyrasta. Polecam.

w zaciszu mojej kuchni

Składniki:

  • 4 niepełne szklanki mąki (500 g) - może być pszenna, lub pół na pół z pełnoziarnistą lub orkiszową - u mnie z dodatkiem orkiszowej
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 i 1/4 szklanki letniej wody (lub pół na pół z mlekiem)
  • 15 g świeżych drożdży
  • szczypta cukru
  • 60 g masła
  • 1/2 łyżeczki oleju - do wysmarowania miski

     w zaciszu mojej kuchni      w zaciszu mojej kuchni

Mąkę przesiać do miski, dodać sól, wymieszać. Na środku zrobić dołek, do którego wlać 1/4 letniej(!) wody, wkruszyć drożdże, dodać cukier. Zawartość dołka delikatnie wymieszać, wierzch oprószyć mąką. Odstawić na ok. 20 min aż drożdże ruszą a zaczyn wyrośnie.

Masło roztopić, przestudzić.

Do miski z wyrośniętym zaczynem wlać resztę letniej wody oraz roztopione masło (może być letnie), wymieszać łyżką. Następnie ciasto przełożyć na blat, wyrabiać aż zrobi się gładkie i elastyczne, ok. 5 min. Na koniec ciasto uformować w kulę, przełożyć do lekko naoliwionej miski. Odstawić pod przykryciem na ok. 1,5 godz. do wyrośnięcia.

Wyrośnięte ciasto przełożyć na blat, krótko wyrobić. Uformować bochenek, przełożyć do koszyka obsypanego mąką, złączeniem go góry. Przykryć lnianym ręcznikiem, odstawić na ok. 1 godz. do ponownego wyrośnięcia.

Piekarnik rozgrzać do 220 st. Blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia, przełożyć delikatnie bochenek. Tuż przed włożeniem do piekarnika naciąć wierzch pod skosem. Piec ok. 35-40 min do zrumienienia skórki. Wnętrze piekarnika w trakcie pieczenia spryskać kilka razy wodą.

w zaciszu mojej kuchni

 
1 , 2