O autorze
odwiedzin: kontakt:ane_ko@wp.pl
wtorek, 23 lutego 2016

Prosta i szybka do zrobienia, z niewyszukanych składników. Jest wilgotna i zachowuje świeżość przez około 3 dni. Mój synek podsumował ją w trzech słowach: "kocham ten smak" :D

babka pomarańczowa

Składniki:

  • 1 kostka miękkiego masła (200 g)
  • 1 szklanka cukru (220 g)
  • 5 jajek
  • 2 szklanki mąki (280 g)
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • sok wyciśnięty z 2 pomarańczy (około 1/2 szklanki)
  • skórka otarta z 2 pomarańczy

Masło utrzeć wraz z cukrem na najwyższych obrotach miksera na jasną i puszystą masę, przez kilka minut. Następnie zmniejszyć obroty miksera na średnie, dodawać pojedynczo jajka, miksować do połączenia się składników.

Mąkę przesiać wraz z proszkiem do pieczenia. Dodawać partiami do ciasta na przemian z sokiem pomarańczowym. Na koniec dodać skórkę pomarańczową, zmiksować.

Ciasto przełożyć do formy, u mnie keksówka o długości 33 cm, wyłożona papierem do pieczenia. Piec w temperaturze 180 stopni, przez około 50 minut (do suchego patyczka). Po upieczeniu uchylić drzwiczki piekarnika, zostawić do wystudzenia.

Składniki na polewę czekoladową:

  • 60 g czekolady (u mnie pół na pół gorzka i mleczna)
  • 30 g masła

Składniki na polewę roztopić w kąpieli wodnej. Gorącą polewę rozsmarować na wystudzonym cieście.

babka pomarańczowa

Bardzo smaczne, efektowne i ładnie wyglądające. Pracy nie jest tutaj aż tak dużo, dzięki czemu ciasto jest świetne zarówno na co dzień, jak i od święta. Wiśnie fajnie przełamują słodycz i nawilżają biszkoptowy, puszysty spód. Ostatnio ulubione ciasto mojego męża. Polecam serdecznie :)

fale dunaju

Inspiracją był przepis Dorotus, podaję sporo zmodyfikowaną wersję.

Składniki na ciasto (wszystkie w temperaturze pokojowej):

  • 5 dużych jajek (lub 6 mniejszych)
  • 200 g cukru
  • 225 ml oleju słonecznikowego
  • 225 ml mleka
  • 1 łyżka wiśniówki (opcjonalnie)
  • 3 szklanki mąki pszennej (420 g)
  • 3 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 łyżki kakao
  • 3 łyżki mleka
  • 400 - 450 g wiśni (użyłam mrożonych - bez rozmrażania przed pieczeniem, mogą być również z kompotu lub świeże)

Białka ubić na sztywną pianę na najwyższych obrotach miksera. Następnie partiami dodać cukier, ubijać aż cukier rozpuści się. Następnie zmniejszyć obroty miksera na średnie. Cały czas ubijając po kolei dodawać żółtka oraz partiami olej.

Mąkę przesiać wraz z proszkiem do pieczenia. Partiami dodawać do ciasta, na zmianę z mlekiem i wiśniówką. Wymieszać delikatnie drewnianą łyżką.

Następnie ciasto podzielić na pół. Do jednej części dodać kakao i mleko, dokładnie wymieszać.

Blaszkę o wymiarach 25x35 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Na spód wylać jasne ciasto. Następnie wylać ciemne ciasto. Na wierzchu w równych rządkach poukładać wiśnie, które lekko wcisnąć w ciasto.

Piec w temperaturze 180 stopni przez około 30 minut. Wystudzić.

Składniki na krem:

  • 400 ml mleka
  • 1 budyń waniliowy z cukrem (40 g)
  • 2 łyżki cukru
  • 200 g miękkiego masła
  • 1-2 łyżki wiśniówki (opcjonalnie)

Budyń przygotować wg opisu na opakowaniu z 400 ml mleka. Dodać 2 łyżki cukru. Wystudzić.

Masło utrzeć na jasną, puszystą masę. Następnie partiami dodawać wystudzony budyń. Zmiksować do połączenia się składników.

Krem budyniowo-maślany rozsmarować na cieście. Wstawić do lodówki do stężenia.

Składniki na polewę czekoladową:

  • 100 g gorzkiej czekolady
  • 50 g mlecznej czekolady
  • 70 g masła

Czekoladę wraz z masłem roztopić w kąpieli wodnej, wymieszać. Przestudzić. Rozsmarować na wierzchu ciasta.

niedziela, 21 lutego 2016

Puszyste, mięciutkie drożdżówki, pachnące wanilią. Tak na prawdę za każdym razem możemy wyczarować inny smak, w zależności od użytego nadzienia. Do budyniu można dodać owoce lub rodzynki. Z ciastem bardzo fajnie się pracuje, nie klei się za bardzo do rąk. No i okazało się, że Córcia jednak lubi budyń ;)

w zaciszu mojej kuchni

Inspirowałam się przepisem ze strony Winiary, sporo zmodyfikowałam.

Składniki na ciasto: na około 16 drożdżówek

  • 3 i 1/2 szklanki mąki (500 g)
  • duża szczypta soli
  • 1/2 - 2/3 szklanki ciepłego mleka (w zależności, jak bardzo sucha była mąka)
  • 30 g świeżych drożdży
  • 1/4 szklanki cukru (55 g)
  • 1 łyżka cukru waniliowego (16 g)
  • 100 g masła (roztopionego i przestudzonego)
  • 2 jajka
  • 1 żółtko

Mąkę przesiać do miski, dodać sól, wymieszać. Na środku zrobić dołek, do którego wlać połowę ciepłego mleka, pokruszyć drożdże oraz dodać 1 łyżkę cukru. Zawartość dołka delikatnie wymieszać, wierzch posypać odrobiną mąki. Odstawić na około 15-20 minut, aż drożdże 'ruszą' a zaczyn wyrośnie.

Następnie dodać resztę ciepłego mleka, resztę cukru, cukier waniliowy, masło, jajka i żółtko, wymieszać łyżką. Następnie ciasto wyłożyć na blat, wyrabiać aż będzie gładkie, miękkie i elastyczne (kilka minut). Na koniec ciasto uformować w kulę, przełożyć do czystej miski. Odstawić pod przykryciem na około 1-1,5 godziny (powinno co najmniej podwoić swoją objętość).

w zaciszu mojej kuchni

Składniki na nadzienie:

  • 2 opakowania budyniu waniliowego bez cukru
  • 3 szklanki mleka (750 ml)
  • 4 łyżki cukru
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 1 białko

Budyń przygotować zgodnie z opisem na opakowaniu, zmniejszając odrobinę ilość mleka (o 1/2 szklanki na 1 opakowanie budyniu). Po zestawieniu z palnika dodać ekstrakt waniliowy, wymieszać, przestudzić.

Wyrośnięte ciasto wyłożyć na blat delikatnie oprószony mąką. Podzielić na 2 części. Każdą część rozwałkować na prostokąt o wymiarach 20x30 cm. Następnie wyłożyć budyń, równomiernie rozsmarować. Przy boku, w kierunku którego będziemy zwijać roladę zostawić około 3 cm wolnego miejsca, żeby nadzienie nie wypłynęło. Zwinąć, jak roladę, wzdłuż krótszego boku. Następnie pokroić w plastry o grubości 3 cm. Drożdżówki przekładać na blachę wyłożoną papierem do pieczenia w dużych odstępach od siebie, sporo urosną. Uważać, żeby były mocno zwinięte. Brzegi posmarować lekko roztrzepanym białkiem. Odstawić do napuszenia na około 20-30 minut.

Piec w temperaturze 180 stopni przez około 15-20 minut, do zrumienienia się brzegów.

UWAGA: drożdżówki można mrozić, chociaż może niekoniecznie te z budyniem. Ja część zrobiłam z dżemem i te zamroziłam. Piec trzeba je krócej, tylko do lekkiego(!) zrumienienia. Po całkowitym wystudzeniu zapakować każą drożdżówkę w osobny foliowy woreczek lub folię aluminiową i zamrozić. Po rozmrożeniu wystarczy wstawić na kilka minut do rozgrzanego piekarnika, będą jak świeże.

w zaciszu mojej kuchni

Kolejna odsłona pulpecików w sosie pomidorowym. Były już oszukane gołąbki i pulpety z cukinią. Tym razem nieco zdrowsze, bo pieczone w piekarniku. No i mniej pracochłonne, bo pieką się same, nie wymagając specjalnego nadzoru ;) Wyszły pyszne i aromatyczne. Jest to na prawdę duża rodzinna porcja, która wystarcza na co najmniej 2 obiady. Za każdym razem możemy podać z innym dodatkiem, wariantów jest tutaj dużo. Super pasuje do nich ryż, makaron, ziemniaki czy pyzy. I codziennie mamy coś innego na obiad ;) Polecam :)

w zaciszu mojej kuchni

Składniki:

  • około 700-800 g mięsa mielonego (u mnie wieprzowo-wołowe)
  • 1 woreczek ryżu
  • 1 cebula
  • 1 duża marchew
  • 1 łyżka masła
  • 1 łyżka majonezu
  • 1 łyżeczka papryki słodkiej
  • szczypta pieprzu cayenne
  • 3/4 łyżeczki oregano
  • sól i pieprz

Ryż ugotować w osolonej wodzie al dente (około 10 minut), przestudzić.

Cebulę drobno posiekać, marchew zetrzeć na tarce o dużych oczkach. Na głębokiej patelni rozpuścić masło, wrzucić cebulę, podsmażyć aż zrobi się szklista. Następnie dodać marchew, podsmażyć razem kilka minut aż marchew zmięknie.

Do mięsa dodać ryż, podsmażoną cebulę z marchewką, majonez oraz przyprawy. Wyrobić ręką na jednolitą masę. Następnie formować małe kulki (wielkości piłki od ping ponga), które układać w naczyniu żaroodpornym.

Składniki na sos:

  • 1 łyżka masła
  • 1 cebula
  • 1 duży ząbek czosnku
  • 500 ml przecieru pomidorowego
  • około 500 g pomidorów mocno dojrzałych (u mnie 4 lima)
  • 2-3 szczypty oregano
  • 1-2 listki laurowe
  • 3 kulki ziela angielskiego
  • około 15 kulek pieprzu ziarnistego
  • sól, pieprz do smaku

Na patelni, na której smażyliśmy cebulę z marchewką rozpuścić łyżkę masła. Wrzucić drobno posiekaną cebulę, zeszklić. Następnie dodać czosnek przeciśnięty przez praskę, chwilę podsmażyć. Następnie dodać przecier pomidorowy, pomidory drobno posiekane (u mnie w malakserze), majonez oraz przyprawy. Podgrzewać na małym ogniu przez około 10-15 minut. Na koniec sprawdzić czy nie trzeba doprawić do smaku.

Tak przygotowanym sosem zalać wcześniej przygotowane pulpety. Piec pod przykryciem w piekarniku przez około 50 minut w temperaturze 200 stopni.

 

w zaciszu mojej kuchni

Składniki: na 2 całkiem spore porcje

  • 500 twarogu półtłustego (najlepiej niezbyt mokrego)
  • 2 jajka
  • 1 łyżka cukru waniliowego
  • 1-2 łyżki cukru (w zależności, jak bardzo kwaśny był ser)
  • duża szczypta soli
  • 1/2 - 2/3 szklanki mąki pszennej + sporo do podsypywania

dodatkowo:

  • masło
  • cukier

Twaróg dobrze rozetrzeć widelcem na gładką masę bez grudek. Następnie dodać jajka, cukier waniliowy, cukier zwykły oraz sól. Wszystko razem dokładnie rozetrzeć widelcem na gładką i jednolitą masę. Następnie dodać mąkę (nie za dużo bo będą twarde, ciasto może być lepiące), wymieszać dokładnie łyżką.

Na mocno podsypany mąką blat wykładać porcjami ciasto (ja wykładam łyżką na 3-4 razy), obtoczyć z każdej strony w mące, uformować wałek. Następnie spłaszczyć lekko od góry, pociąć ukośnie na kawałki.

Gotowe pierogi wrzucać na osolony wrzątek. Jak zaczną wypływać, zmniejszyć płomień, żeby woda nie gotowała się.  Po około 1-2 minut od wypłynięcia wyjmować łyżką cedzakową na durszlak. Przelać krótko zimną wodą.

Podawać polane masłem i obficie posypane cukrem.