O autorze
odwiedzin: kontakt:ane_ko@wp.pl
czwartek, 19 grudnia 2013

Zrobione na jasełka Synka w przedszkolu. Wilgotne, piernikowo-śliwkowe, zachowują świeżość również na następny dzień. No i przede wszystkim ekspresowe w wykonaniu :) Polecam

w zaciszu mojej kuchni

Składniki: na 12 sztuk

  • 2 szklanki mąki pszennej (280 g)
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 łyżeczka przyprawy do piernika
  • 1 kopiasta łyżka kakao
  • 1/2 szklanki cukru (100 g)
  • niepełna szklanka mleka (200 ml)
  • 1/4 szklanki oleju (60 ml), dałam słonecznikowy
  • 1 duże jajko
  • 250 g powideł śliwkowych (najlepiej domowych ;) można również użyć czekośliwki, wtedy kakao w suchych składnikach pominąć)

Do jednej miski przesiać mąkę, proszek do pieczenia, cynamon, przyprawę do piernika i kakao. Dodać cukier. Całość dokładnie wymieszać.

W drugiej misce wymieszać mleko z olejem i jajkiem.

Następnie zawartość obu misek połączyć ze sobą, niezbyt dokładnie wymieszać. Dodać powidła śliwkowe i krótko wymieszać, tylko do momentu połączenia się składników.

Formę na muffinki wysmarować masłem lub wyłożyć papilotkami. Napełnić ciastem do 3/4 wysokości foremki. Piec w temperaturze 180 stopni przez około 20-25 minut. Po wyjęciu z piekarnika poczekać aż chwilę przestygną. Następnie przełożyć na kratkę do całkowitego wystudzenia. Można udekorować lukrem lub polewą czekoladową.

w zaciszu mojej kuchni

w zaciszu mojej kuchni

piątek, 13 grudnia 2013

Bardzo smaczne ciacho, szczególnie dla wielbicieli kajmaku... jakim jest na przykład mój Mąż ;) Dodatek orzechów komponuje się tutaj wspaniale. Ciasto świetnie sprawdziłoby się również w roli tortu. Polecam serdecznie :)

w zaciszu mojej kuchni

Głównie zainspirował mnie przepis z blogu Agatka gotuje i smakuje, jednak sporo zmieniłam pod swój gust. Podaję zmodyfikowana wersję.

Składniki na biszkopt:

  • 5 jajek, osobno białka i żółtka
  • szczypta soli
  • 1/2 szklanki cukru (100 g)
  • 2/3 szklanki mąki pszennej tortowej (90 g)
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 100 g orzechów włoskich, zmielonych na pył (ja zmieliłam w młynku do kawy i dodatkowo przetarłam przez sito)

Białka ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli na najwyższych obrotach miksera. Następnie partiami dodawać cukier, ubijać około 5 minut, aż cukier w pianie rozpuści się, a piana będzie sztywna, gładka i lśniąca. Następnie dodawać po kolei żółtka, utrzeć do połączenia się składników. Mąkę i proszek do pieczenia wymieszać, przesiać do piany. Orzechy przetrzeć przez sito, dodać do piany. Całość wymieszać delikatnie i dokładnie drewnianą łyżką.

Dno formy (u mnie blaszka o wymiarach 21x25 cm) wyłożyć papierem do pieczenia, boków niczym nie wykładać ani nie smarować. Wylać ciasto, wyrównać. Piec w 170 stopni przez około 25-30 minut, do tzw. suchego patyczka.

Zaraz po upieczeniu gorący biszkopt wyjąć z piekarnika, upuścić w formie z wysokości około 50 cm na podłogę lub blat. Odłożyć do piekarnika, wystudzić przy uchylonych drzwiczkach. Gdy biszkopt będzie całkowicie wystudzony, nożykiem oddzielić boki ciasta od formy, wyjąć z formy, przekroić na 2 blaty.

Składniki na krem:

  • 250 g schłodzonej śmietany kremówki, 30-36%
  • 250 g schłodzonego serka mascarpone
  • 250 g schłodzonej masy kajmakowej
  • 150 g orzechów włoskich, zmielonych

Śmietankę ubić wraz z serkiem mascarpone na sztywną masę na najwyższych obrotach miksera. Następnie dodać masę kajmakową i zmielone orzechy, wymieszać na najniższych obrotach miksera, krótko, tylko do momentu połączenia się składników.

Dodatkowo:

  • garść orzechów włoskich, drobno posiekanych - do dekoracji

Na pierwszym blacie biszkoptu rozsmarować połowę kremu. Przykryć drugim blatem biszkoptu, rozsmarować resztę kremu. Wierzch posypać rozdrobnionymi orzechami.

Tak przygotowane ciasto odłożyć na kilka godzin do lodówki (najlepiej na całą noc).

w zaciszu mojej kuchni

środa, 11 grudnia 2013

Bułeczki z mocno chrupiącą skórką i mięciutkim środkiem. Zniknęły u nas w tempie ekspresowym, zanim zdążyły porządnie ostygnąć. Szczerze mówiąc to nie pamiętam, żebym jadła tak pyszne grahamki ze sklepu ;)

w zaciszu mojej kuchni

Przepis Liski z bloga Pracownia wypieków, podaję lekko zmodyfikowaną wersję głównie w sposobie wykonania.

Składniki: na 7-8 bułeczek

  • 2 czubate szklanki mąki (300 g) - dałam 200 g mąki pszennej + 100 g mąki żytniej
  • 50 g otrębów - dałam pszenne + trochę owsianych
  • 1 łyżeczka soli
  • niepełna szklanka ciepłej wody (210 ml)
  • 15 g świeżych drożdży (lub 1 łyżeczka drożdży suszonych)
  • 2 łyżeczki cukru
  • 1 i 1/2 łyżki oleju - dałam słonecznikowy

Mąkę, otręby i sól wymieszać w misce. Na środku zrobić dołek, do którego wlać połowę wody, pokruszyć drożdże oraz dodać cukier. Zawartość dołka delikatnie wymieszać, wierzch można oprószyć mąką. Odstawić na około 15 minut, aż drożdże 'ruszą' a zaczyn wyrośnie.

Następnie dodać resztę wody oraz olej, wymieszać łyżką. Następnie ciasto wyłożyć na blat, wyrobić aż będzie gładkie i jednolite. Na koniec uformować w kulę, przełożyć do miski. Odstawić pod przykryciem do wyrośnięcia na około 1,5 godziny (powinno co najmniej podwoić swoją objętość).

Wyrośnięte ciasto wyłożyć na blat, krótko wyrobić. Podzielić na 7-8 części, z każdej uformować kulkę, którą lekko spłaszczyć od góry. Bułki poukładać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, przykryć bawełnianym ręcznikiem, odstawić do ponownego wyrośnięcia (na około 40 minut).

Piec w temperaturze 230 stopni przez 10 minut, następnie zmniejszyć temperaturę do 210 stopni i dopiekać kolejne 10 minut. Podczas pieczenia wnętrze piekarnika można spryskać kilka razy wodą.

UWAGA: Uformowane bułki możemy do drugiego wyrastania włożyć do lodówki, na przykład na noc. Wierzch trzeba koniecznie przykryć (folią lub ręcznikiem kuchennym), żeby nie wyschły. Rano wystarczy ocieplić około 15 minut w temperaturze pokojowej, następnie rozgrzać piekarnik i upiec :) Ciepłe i świeże pieczywo mamy gotowe w 30 minut :)

środa, 04 grudnia 2013

Przepyszna po prostu i bardzo aromatyczna, chociaż raczej dla tych, którzy kalorii nie liczą ;) Ale od czasu do czasu... fantastyczne połączenia makaronu z mięsem mielonym i sosem pomidorowym w niecodziennej odsłonie. Zajmuje co prawda trochę więcej czasu niż zrobienie tradycyjnego spaghetti po bolońsku, ale naprawdę warto :)  Polecam serdecznie!

w zaciszu mojej kuchni

Składniki na sos boloński:

  • 1 duża cebula
  • 1 łyżka masła
  • 700-800 g mięsa mielonego (dobrej jakości)
  • 500 ml przecieru pomidorowego
  • 1 łyżeczka oregano
  • 1/2 łyżeczki bazylii
  • 2 szczypty ziół dalmatyńskich
  • sól, pieprz

Cebulę pokroić w kostkę, zeszklić na maśle. Następnie dodać mięso mielone, posolić i popieprzyć. Całość smażyć, aż mięso starci surowiznę. Wytopiony tłuszcz wylać (ja wybieram łyżką). Następnie dodać przecier pomidorowy. Dusić na małym płomieniu pod przykryciem, aż mięso zmięknie (około 20 minut). Pod koniec doprawić oregano, bazylią, ziołami dalmatyńskimi oraz solą i pieprzem do smaku.

Składniki na sos beszamelowy:

  • 2 łyżki masła
  • 2 kopiaste łyżki mąki
  • 1 i 1/2 szklanki mleka
  • 2 szczypty gałki muszkatołowej
  • sól, pieprz do smaku

Masło rozpuścić w rondelku. Dodać mąkę. Mieszać energicznie metalową rózgą na gładką masę bez grudek. Chwilę podsmażyć. Następnie wlać mleko. Całość gotować na małym płomieniu, często mieszając. Masą będzie gęstnieć, powinna osiągnąć konsystencję budyniu. Gdyby była za gęsta dolać trochę mleka. Na koniec doprawić gałką muszkatołową, solą i pieprzem, wymieszać.

Dodatkowo:

  • 12 płatów makaronu lasagne (około 250 g)
  • 200 g żółtego sera, startego na dużych oczkach
  • 1 kula mozzarelli (125 g), pokrojonej w cienkie plasterki
  • 1 łyżka oleju, do wysmarowania formy

Dno naczynia żaroodpornego (u mnie o wymiarach 15x27 cm) wysmarować delikatnie olejem. Ułożyć płaty makaronu (u mnie wchodziły 3 płaty na 1 warstwę). Następnie rozsmarować 1/4 sosu beszamelowego (2 kopiaste łyżki), 1/3 sosu bolońskiego oraz 2 garście żółtego sera. Następnie ułożyć kolejne 3 płaty makaronu, na których rozsmarować 1/4 beszamelu, 1/3 sosu bolońskiego oraz mozzarellę. Następnie ułożyć kolejne 3 płaty makaronu, które posmarować 1/4 beszamelu i resztą sosu bolońskiego. Następnie ułożyć kolejne 3 płaty makaronu, posmarować resztą beszamelu, wierzch obficie posypać resztą żółtego sera.

Piec w temperaturze 180 stopni przez około 30-35 minut, aż ser na wierchu roztopi się i zacznie się rumienić.

w zaciszu mojej kuchni

w zaciszu mojej kuchni