O autorze
odwiedzin: kontakt:ane_ko@wp.pl
środa, 06 listopada 2013

Bardzo smaczne i treściwe bułki. Jedne z lepszych, jakie ostatnio jadłam, biorąc pod uwagę również pieczywo z piekarni. I do tego jeszcze ten podprażony sezam, mmhm... Ciasto jest bezproblemowe przy wyrabianiu, nieklejące, można je uformować w dowolne kształty. W przepisie, z którego skorzystałam z blogu Moja Kuchnia, nosiły nazwę bajgle. Ja jednak postanowiłam zmienić nazwę, ponieważ bajgle obgotowuje się w wodzie przed włożeniem do piekarnika a tutaj wersja została uproszczona ;) Polecam serdecznie, szczególnie na leniwe, niedzielne śniadanko. Jeszcze ciepłe smakują cudownie po prostu. Do drugiego wyrastania można bułeczki włożyć do lodówki, więc w krótkim czasie mamy pyszne poranne pieczywo bez wychodzenia z domu.

w zaciszu mojej kuchni

Podaję lekko zmodyfikowaną wersję.

Składniki:

  • 4 i 2/3 szklanki mąki (650 g)
  • 1 łyżeczka soli
  • 15 g świeżych drożdży lub 7 g suszonych
  • 1/2 szklanki ciepłego mleka (125 ml)
  • 2 łyżki cukru
  • 4/5 szklanki ciepłej wody (200 ml)
  • 2 łyżki oliwy z oliwek (30 ml) + 1/2 łyżeczki do wysmarowania miski
  • 1 duże jajko

dodatkowo:

  • 1 łyżka miodu
  • 1-2 łyżki ciepłej wody (w zależności od gęstości miodu)
  • ziarna sezamu, uprażone za suchej teflonowej patelni przez około 5 minut (aż zacznie pachnieć)

  w zaciszu mojej kuchni    w zaciszu mojej kuchni    w zaciszu mojej kuchni

Mąkę przesiać do miski, dodać sól, wymieszać. Na środku zrobić dołek, do którego wlać ciepłe mleko, pokruszyć drożdże oraz dodać cukier. Zawartość dołka delikatnie wymieszać, wierzch można posypać odrobiną mąki. Odstawić na około 15 minut, aż drożdże 'ruszą' a zaczyn wyrośnie.

Następnie dodać ciepłą wodę, oliwę i lekko roztrzepane jajko, wymieszać łyżką. Następnie ciasto wyłożyć na blat, wyrabiać aż będzie gładkie, elastyczne i miękkie - około 5-8 minut. Na koniec ciasto uformować w kulę, przełożyć do lekko naoliwionej miski. Odstawić pod przykryciem do wyrośnięcia na około 1-1,5 godziny (powinno co najmniej podwoić swoją objętość).

Wyrośnięte ciasto wyłożyć na blat, krótko wyrobić. Podzielić na 10 części, które uformować w kulki. Odstawić pod przykryciem (żeby nie wysychały) na około 15 minut do napuszenia. Następnie każdą kulkę uformować w wałek o długości 60-70 cm. Wałek zgiąć na pół, zwinąć w spiralę. Następnie uformować w okrąg, boki dokładnie zalepić. Tak uformowane bułki układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia w odstępach od siebie. Ja zmieściłam wszystkie na dużej blaszce piekarnikowej, trochę się do siebie przytuliły ;) Odstawić pod przykryciem na około 30 minut.

W tym czasie rozgrzać piekarnik do temperatury 200 stopni. Tuż przed pieczeniem wierzch bułeczek posmarować miodem wymieszanym z ciepłą wodą i obsypać uprażonymi ziarnami sezamu. Bułeczki piec około 20 minut do zrumienienia.

UWAGA: Uformowane bułki możemy do drugiego wyrastania włożyć do lodówki, na przykład na noc. Wierzch trzeba koniecznie przykryć (folią lub ręcznikiem kuchennym), żeby nie wyschły. Rano wystarczy ocieplić około 15 minut w temperaturze pokojowej, następnie rozgrzać piekarnik i upiec :) Ciepłe i świeże pieczywo mamy gotowe w 30 minut :)

w zaciszu mojej kuchni

w zaciszu mojej kuchni

poniedziałek, 04 listopada 2013

To ciasto to nic innego, jak shrek, tylko w wersji czerwonej. Wyszło jednak tak pyszne, że stwierdziłam, iż zasługuje na osobny wpis :) Smakuje wybornie, jak z najlepszej cukierni i do tego pięknie prezentuje się na stole. Delicje fajnie przełamują truskawkowy smak ciasta, jednak można z nich zrezygnować, wtedy ciasto będzie delikatniejsze. Nie jest trudne do wykonania, chociaż trochę czasochłonne. Polecam serdecznie :)

w zaciszu mojej kuchni

Składniki na biszkopt:

  • 4 jajka (osobno białka i żółtka)
  • szczypta soli
  • 2/3 szklanki cukru (130 g)
  • 1 łyżka cukru waniliowego (16 g)
  • 1/3 szklanki mąki pszennej (70 g)
  • 1/4 szklanki mąki ziemniaczanej (50 g)
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka octu winnego lub spirytusowego

Białka ubić na sztywną pianę wraz ze szczyptą soli. Następnie dodawać partiami cukier, cały czas ubijać na najwyższych obrotach miksera, aż piana będzie gładka i lśniąca a cukier przestanie być wyczuwalny (kilka minut). Następnie zmniejszyć obroty miksera na najniższe i kolejno dodawać żółtka, zmiksować do połączenia się składników.

Mąkę pszenną, ziemniaczaną i proszek do pieczenia wymieszać w misce, przesiać do piany oraz dodać ocet. Całość wymieszać delikatnie, ale dokładnie drewnianą łyżką.

Dno formy wyłożyć papierem do pieczenia (u mnie o wymiarach 21x32 cm), boków niczym nie smarować. Wylać ciasto, wierzch wyrównać. Piec w temperaturze 180 stopni przez około 20-25 minut, do lekkiego(!) zezłocenia. Zaraz po upieczeniu wyjąć gorący biszkopt z piekarnika i upuścić na podłogę z wysokości około 50-60 cm. Odstawić do przestudzenia. Następnie nożykiem oddzielić boki biszkoptu od formy, wyjąć ciasto, zdjąć papier.

Masa budyniowa:

  • duża butelka czerwonego soku Pysio (900ml), użyłam banan+truskawka+pomarańcza; lub innego czerwonego soku (np. Kubuś, Frugo)
  • 3 budynie śmietankowe bez cukru (opakowanie po 40 g)
  • dodatkowo: 2 opakowania 'Delicji' (dałam pomarańczowe)

Z soku odlać 1 szklankę. w której rozmieszać budynie. Resztę soku zagotować. Gdy zacznie wrzeć wlać sok z budyniami, szybko i energicznie wymieszać, żeby nie porobiły się grudki. Pogotować chwilę cały czas mieszając, żeby się nie przypalił.

Gorący budyń wylać na biszkopt, równomiernie rozprowadzić.

Gdy budyń trochę przestygnie poukładać w równych rzędach delicje, czekoladą do góry. Poczekać aż całość całkowicie ostygnie!

Masa śmietanowa:

  • 1 galaretka poziomkowa (lub truskawkowa)
  • 2/3 szklanki wody
  • 500 ml śmietany kremówki

Galaretkę rozpuścić w gorącej wodzie, wystudzić. Następnie ubić schłodzoną kremówkę na sztywno. Pod koniec ubijania małym strumieniem wlewać galaretkę, cały czas ubijając.

Masę śmietanową równomiernie rozsmarować na delicjach.

Dodatkowo:

  • 2 galaretki truskawkowe
  • 800 ml wody

Galaretki rozpuścić w gorącej wodzie, wystudzić. Gdy masa zacznie tężeć delikatnie wylać ją na wierzch ciasta.

Tak przygotowane ciasto odstawić na kilka godzin do lodówki a najlepiej na całą noc.  Smacznego :)

w zaciszu mojej kuchni

wtorek, 29 października 2013

Taki typowy fast food to to nie jest, bo zrobienie trochę czasu jednak zajmuje ;) ale są dużo smaczniejsze od tych kupnych i co najważniejsze wiemy, co tak na prawdę w nich jest. Ważne jest, żeby użyć tutaj parówek jak najlepszej jakości, z dużą zawartością mięsa. Bułki z tego przepisu wychodzą mięciutkie, puszyste, jakby nadmuchane. Świetnie nadawałyby się również na hamburgery, wierzch można oprószyć ziarnami sezamu.

w zaciszu mojej kuchni

Oryginał przepisu na ciasto tutaj, a ja znalazłam go na blogu MojeTwojePrzetwory, podaję zmodyfikowaną wersję.

Składniki na ciasto:

  • 4 szklanki mąki (560 g)
  • 1 łyżeczka soli
  • 1/2 szklanki ciepłej wody (125 ml)
  • 20 g świeżych drożdży
  • 1 łyżka cukru
  • 55 g masła
  • 1 niepełna szklanka mleka (230 ml)
  • 1 jajko

Mąkę przesiać do miski, dodać sól, wymieszać. Na środku zrobić dołek, do którego wlać ciepłą wodę, pokruszyć drożdże i dodać cukier. Zawartość dołka delikatnie wymieszać, wierzch można posypać odrobiną mąki. Odstawić na około 15 minut, aż drożdże 'ruszą' a zaczyn wyrośnie.

Masło roztopić, następnie dodać do niego mleko, wymieszać. Całość podgrzewać aż będzie mocno ciepłe, ale nie parzące.

Do wyrośniętego zaczynu dodać ciepłe masło z mlekiem oraz jajko, wymieszać łyżką. Następnie ciasto przełożyć na blat, porządnie wyrobić. Ciasto jest mocno klejące, ja wyrabiałam około 10 minut metodą Bartineta, aż przestało się kleić, było gładkie i sprężyste. Wyrobione ciasto przełożyć do lekko naoliwionej miski. Odstawić na około 1 godzinę do wyrośnięcia (powinno co najmniej podwoić swoją objętość).

Wyrośnięte ciasto wyłożyć na blat, krótko wyrobić. Podzielić na około 10-12 części. Z każdej uformować kulkę a następnie podłużną bułkę. Jeżeli ciasto będzie się kleiło podczas formowania bułek, ręce można oprószyć mąką. Uformowane bułki układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia (zajmują 2 blachy). Zachować odstępy między bułkami, sporo wyrosną. Tak przygotowane bułki odstawić do ponownego wyrastania na około 30 minut.

Przed pieczeniem bułki można posmarować roztrzepanym jajkiem lub mlekiem, żeby nabrały ładnego połysku. Ja posmarowałam białkiem roztrzepanym z łyżką mleka, bo akurat miałam pod ręką ;)

Piec w temperaturze 200 stopni przez około 12-15 minut, do lekkiego zrumienienia.

Do bułki wystarczy włożyć parówkę, wierzch polać ketchupem. A u mnie w wersji delux - z warzywami i sosem czosnkowym :)

w zaciszu mojej kuchni

piątek, 25 października 2013

Moją wersję podstawową tego sosu znajdziecie tutaj. A dzisiaj wariacja wzbogacona o kilka dodatków :) Świetny do potraw z grilla, ale także do jajek i wędlin lub po prostu na kanapkę albo do wyjadania łyżeczką prosto z miski ;) Polecam, jest świetny!

w zaciszu mojej kuchni

Składniki:

  • małe opakowanie gęstego jogurtu naturalnego (około 200 g)
  • 3 łyżki majonezu
  • 5 łyżek ketchupu (mój ulubiony z Pudliszek)
  • 2 małe ogórki konserwowe
  • 1/2 małej papryki czerwonej
  • 1/2 małej cebuli
  • 1 jajko, ugotowane na twardo
  • sól, pieprz
  • szczypta pieprzu chili cayenne (opcjonalnie, dla bardziej pikantnego smaku)

Jogurt, majonez i ketchup wymieszać dokładnie w miseczce na jednolitą masę. Następnie dodać drobno posiekane ogórki, paprykę, cebulę i jajko. Przyprawić solą i pieprzem i opcjonalnie chili cayenne. Odstawić na co najmniej 1 godzinę do lodówki, żeby smaki się 'przegryzły'. 

środa, 23 października 2013

Bardzo zasmakowało nam to cienkie ciasto. Tymczasowo obejmuje królowanie na naszym stole :D Poza tym jest bardzo fajne w wyrabianiu, mięciutkie i elastyczne niby ciastolina - przy wyrabianiu można się przy okazji trochę odstresować ;) Dodatki oczywiście zależą już tylko od naszej fantazji lub co tam akurat w lodówce się znajdzie :) Jako bazę do sosu użyłam naszego ulubionego ostatnio domowego ketchupu z cukinii, ale polecam również ten przepis lub ten :)

w zaciszu mojej kuchni

Inspiracją był dla mnie przepis z bloga Nakryty Stoliczek, oczywiście pozmieniałam co nieco ;)

Składniki na ciasto: na 2 pizze o średnicy około 33-34 cm

  • 3 i 1/2 szklanki mąki pszennej (500 g)
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 i 1/5 szklanki ciepłej wody (300 ml)
  • 20 g świeżych drożdży
  • 1 łyżeczka cukru
  • 3 łyżki oliwy + 1/2 łyżeczki do naoliwienia miski

Mąkę przesiać do miski, dodać sól, wymieszać. Na środku zrobić dołek, do którego wlać 1/3 szklanki ciepłej wody, pokruszyć drożdże oraz dodać cukier. Zawartość dołka delikatnie wymieszać, wierzch można oprószyć mąką. Odstawić na około 15 minut aż drożdże 'ruszą' a zaczyn wyrośnie.

Następnie dodać resztę ciepłej wody oraz oliwę, wymieszać łyżką. Ciasto przełożyć na blat, wyrabiać aż będzie gładkie, elastyczne i miękkie. Ja początkowo wyrabiałam metodą Bertineta, aż przestało się kleić. Wyrobione ciasto przełożyć do lekko naoliwionej miski. Odstawić do wyrośnięcia na około 1 godzinę (powinno co najmniej podwoić swoją objętość).

W międzyczasie można przygotować dodatki.

Składniki na sos:

  • 2/3 szklanki ketchupu z cukinii
  • 1/2 łyżeczki oregano
  • 1/4 łyżeczki bazylii
  • 1/4 łyżeczki przyprawy do pizzy

Wszystkie składniki sosu umieścić w rondlu, dokładnie wymieszać. Podgrzewać kilka minut na małym płomieniu.

Dodatki:

  • 150 g żółtego sera, startego na dużych oczkach
  • 1 mała i wąska cukinia, pokrojona w plastry
  • kilka suszonych pomidorów w oliwie, odsączonych z zalewy
  • 100 g sera feta

Wyrośnięte ciasto wyłożyć na blat, krótko wyrobić. Podzielić na 2 części. Rozwałkować na blacie podsypanym delikatnie mąką lub bezpośrednio na papierze do pieczenia, przełożyć na blaszkę.

Każdą pizzę posmarować sosem pomidorowym. Następnie posypać żółtym serem, rozdzielić sprawiedliwie plastry cukinii i suszone pomidory. Wierzch posypać pokruszoną fetą.

Piec w temperaturze 220 stopni przez około 20 minut, do lekkiego zrumienienia brzegów. Ja piekłam obie naraz. Przy pieczeniu każdej pojedynczo czas może ulec skróceniu.

w zaciszu mojej kuchni

w zaciszu mojej kuchni

poniedziałek, 21 października 2013

Przepyszny torcik w wersji mini i do tego zrolowanej ;) Lekki biszkopt czekoladowy, do tego boski krem na bazie mascarpone i nutelli oraz przełamujące słodycz wiśnie. Pycha, pycha i jeszcze raz pycha!!!

w zaciszu mojej kuchni

Składniki na biszkopt:

  • 4 duże jajka, osobno białka i żółtka
  • szczypta soli
  • 1/3 szklanki cukru (70 g)
  • 4 łyżki mąki pszennej (40 g)
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej (25 g)
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżka kakao
  • 50 g gorzkiej czekolady, startej na drobnych(!) oczkach - pomaga zmrożenie czekolady przez 2-3 godziny w zamrażalce
  • dodatkowo: 1 łyżka cukru waniliowego lub cukru pudru do wysypania ręcznika

Białka ubić ze szczyptą soli, na najwyższych obrotach miksera, na sztywną pianę. Następnie dodawać partiami cukier, po jednej łyżce, ucierać przez kilka minut, aż cukier rozpuści się, a piana zrobi się lśniąca i gładka. Następnie zmniejszyć obroty miksera na najniższe, dodawać po kolei po jednym żółtku, zmiksować do połączenia się składników.

Do miseczki wsypać mąkę pszenną, ziemniaczaną, proszek do pieczenia, kakao i startą czekoladę. Dokładnie wymieszać. Przesiać do piany i delikatnie, ale dokładnie wymieszać drewnianą łyżką.

Dużą blaszkę piekarnikową (u mnie o wymiarach 30x35 cm) wyłożyć papierem do pieczenia. Wylać ciasto, równomiernie rozprowadzić. Piec w 180 stopniach przez około 10-11 minut (nie za długo, bo będzie się łamał przy zwijaniu!).

W międzyczasie czysty, bawełniany ręcznik kuchenny obsypać cukrem. Biszkopt wyjąć zaraz po upieczeniu z piekarnika, wyłożyć na ręcznik kuchenny, papierem do góry. Delikatnie i ostrożnie zdjąć papier. Następnie zawinąć ciasno od strony dłuższego boku, razem z ręcznikiem. Odstawić na kratkę do całkowitego wystudzenia.

  w zaciszu mojej kuchni  w zaciszu mojej kuchni  w zaciszu mojej kuchni  w zaciszu mojej kuchni

Składniki na masę:

  • 150 g schłodzonej śmietany kremówki (30-36 %)
  • 250 g schłodzonego serka mascarpone
  • 2 śmietanfixy
  • 5 łyżek nutelli
  • 1 szklanka wiśni, u mnie mrożone - uprzednio rozmrożone i odsączone z soku. Świetne byłyby też wiśnie namoczone wcześniej w alkoholu, ale to już w wersji tylko dla dorosłych ;)

Kremówkę ubić wraz z serkiem mascarpone na najwyższych obrotach miksera, pod koniec ubijania dodać śmietanfixy. Następnie zmniejszyć obroty miksera na najniższe, dodać nutellę, zmiksować krótko, tylko do momentu połączenia się składników.

WYKONANIE

Biszkopt rozwinąć, usunąć ręcznik. Równomiernie rozsmarować na nim masę śmietanowo-nutellową. Zostawić co najmniej 3 cm odstępu od dłuższego brzegu (tego, którego nie będziemy zwijać, żeby na końcu masa nie wypłynęła) i 1 cm od krótszych brzegów. Następnie równomiernie rozłożyć wiśnie. Zwinąć z powrotem w roladę. Schłodzić kilka godzin w lodówce, najlepiej przez całą noc.

Roladę można dodatkowo udekorować polewą czekoladową, bitą śmietaną i owocami.

Polewa czekoladowa:

  • 50 g gorzkiej czekolady
  • 25 g masła

Masło roztopić w kąpieli wodnej wraz z połamaną na kawałki czekoladą. Następnie wymieszać do połączenia się składników.

w zaciszu mojej kuchni

niedziela, 20 października 2013

Te drożdżówki wybitnie zasmakowały mojej 2,5 letniej Córeczce :) Najlepsze w dniu pieczenia ze względu na ciasto drożdżowe, chociaż masa serowo-dyniowa zyskuje na smaku następnego dnia ;) Fajny i ciekawy sposób na zagospodarowanie puree z dyni :)

w zaciszu mojej kuchni

Inspiracją był przepis z bloga Ósmy kolor tęczy, podaję zmodyfikowaną wersję.

Składniki na ciasto: na 10 drożdżówek

  • 2 i 1/4 szklanki mąki pszennej (310 g)
  • duża szczypta soli
  • 1/2 szklanki ciepłego mleka
  • 15 g świeżych drożdży
  • 1/4 szklanki cukru (50 g)
  • 50 g masła
  • 1 jajko

Mąkę przesiać do miski. Na środku zrobić dołek, do którego wlać połowę ciepłego mleka, pokruszyć drożdże oraz dodać cukier. Zawartość dołka delikatnie wymieszać. Wierzch można posypać odrobiną mąki. Odstawić na około 15 minut aż drożdże 'ruszą' a zaczyn wyrośnie.

Masło roztopić na patelni, dodać cukier, wymieszać. Następnie dodać jajko, dokładnie wymieszać na jednolitą masę.

Do miski z wyrośniętym zaczynem dodać resztę ciepłego mleka oraz masę maślaną, wymieszać łyżką. Następnie ciasto przełożyć na blat, wyrabiać aż będzie gładkie i elastyczne. Na konie uformować w kulę, przełożyć do czystej miski. Odstawić pod przykryciem na około 40 minut do wyrośnięcia (powinno co najmniej podwoić swoją objętość).

Składniki na nadzienie:

  • 200 g twarogu (użyłam gotowego na serniki, zmielonego)
  • 150 g puree z dyni
  • 1 żółtko
  • 2 i 1/2 łyżki cukru waniliowego
  • 1 łyżeczka soku z cytryny
  • duża szczypta imbiru

Wszystkie składniki umieścić w misce, dokładnie wymieszać - można mikserem.

Dodatkowo:

  • 1 białko
  • 1 łyżka mleka
  • 2 łyżki cukru
  • 1/2 łyżeczki cynamonu

Wyrobione ciasto przełożyć na blat, krótko wyrobić. Podzielić na 10 części, z każdej uformować kulkę. Następnie rozpłaszczać dłonią lub wałkiem, brzegi powinny być trochę wyższe, środek cieńszy. Drożdżówki ułożyć na blaszce (dużej, piekarnikowej) wyłożonej papierem do pieczenia (ja zmieściłam wszystkie na jednej). Na każdą nałożyć po około 2 łyżki nadzienia. Tak przygotowane drożdżówki odstawić do napuszenia, na około 30 minut.

Przed pieczeniem brzegi drożdżówek posmarować białkiem roztrzepanym z mlekiem. Wierzch posypać cukrem wymieszanym z cynamonem. Piec w temperaturze 180 stopni przez około 20-25 minut. Po upieczeniu przełożyć na kratkę do wystudzenia.

w zaciszu mojej kuchni

sobota, 19 października 2013

Bardzo fajne ciacho, które świetnie nadaje się na zwykłą niedzielę, jaki i na przyjęcie dla gości. Bardzo ładnie się prezentuje, nie jest trudne w wykonaniu. Lekkie, nie zapychające, smaki fajnie ze sobą współgrają. Polecam serdecznie!

w zaciszu mojej kuchni

Inspiracją był dla mnie program Ewy Wachowicz, sporo pozmieniałam, podaję swoją wersję :)

Składniki na biszkopt:

  • 5 jajek (osobno białka i żółtka)
  • szczypta soli
  • 3/4 szklanki cukru (165 g)
  • 1 łyżka cukru waniliowego (16 g)
  • 2/3 szklanki mąki pszennej (90 g)
  • 1/3 szklanki mąki ziemniaczanej (65 g)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 i 1/2 łyżeczki octu winnego lub spirytusowego

Białka ubić na sztywną pianę wraz ze szczyptą soli. Następnie dodawać partiami cukier, cały czas ubijać na najwyższych obrotach miksera aż piana będzie gładka i lśniąca a cukier przestanie być wyczuwalny (kilka minut). Następnie zmniejszyć obroty miksera na najniższe i kolejno dodawać żółtka, zmiksować do połączenia się składników.

Mąkę pszenną, ziemniaczaną i proszek do pieczenia wymieszać w misce, przesiać do piany oraz dodać ocet. Całość wymieszać delikatnie, ale dokładnie drewnianą łyżką.

Dno formy wyłożyć papierem do pieczenia (u mnie o wymiarach 21x32 cm), boków niczym nie smarować. Wylać ciasto, wierzch wyrównać. Piec w temperaturze 180 stopni przez około 20-25 minut, do lekkiego(!) zezłocenia. Zaraz po upieczeniu wyjąć gorący biszkopt z piekarnika i upuścić na podłogę z wysokości około 50-60 cm. Odstawić do przestudzenia. Następnie nożykiem oddzielić boki biszkoptu od formy, wyjąć ciasto, zdjąć papier.

Składniki na masę jabłkową:

  • 2 kg jabłek
  • 2 galaretki cytrynowe
  • 1/3 szklanki wody

Jabłka obrać ze skórki, usunąć gniazda nasienne. Zetrzeć na tarce o dużych oczkach. Umieścić w garnku, podlać wodą, zagotować. Dusić na małym płomieniu aż jabłka będą miękkie i zaczną się rozpadać, około 20-30 minut. Następnie zestawić z płomienia, wsypać galaretki, dokładnie wymieszać. Odstawić do przestudzenia (może być lekko ciepła). Następnie masę wylać na biszkopt, wyrównać. Przełożyć do lodówki do stężenia.

Składniki na bitą śmietanę:

  • 500 g śmietany kremówki, mocno schłodzonej
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego
  • 2 śmietanfixy
  • 1 tabliczka czekolady deserowej

Kremówkę ubić na sztywno. Pod koniec ubijania dodać cukier waniliowy oraz śmietanfixy.

Ubitą śmietanę wyłożyć na całkowicie stężałej masie jabłkowej. Na wierzch zetrzeć na tarce o dużych oczkach czekoladę. Pomaga zmrożenie czekolady przez kilka godzin w zamrażalce.

Przechowywać w lodówce. Smacznego :)

czwartek, 10 października 2013

 Na pyszne ciasto, na przykład murzynka z gruszkami, będzie w zimie jak znalazł ;)

w zaciszu mojej kuchni

Składniki:

  • gruszki
  • goździki
  • cytryna lub kwasek cytrynowy

zalewa:

  • 1 l wody
  • 500 g cukru
  • 2 łyżki cukru waniliowego (opcjonalnie, jeżeli chcemy nadać waniliowego aromatu)

Najlepiej zacząć od przygotowania dużej miski z wodą, zakwaszonej sokiem z cytryny lub kwaskiem cytrynowym. Gruszki umyć, przekroić na połówki lub ćwiartki, obrać ze skórki, wydrążyć gniazda nasienne. Obrane gruszki od razu wrzucać do miski z wodą i cytryną, żeby nie ciemniały.

Wodę zagotować z cukrem i cukrem waniliowym.

W wyparzonych i suchych słoikach poukładać ciasno gruszki. Do każdego wrzucić 1 goździk i plasterek cytryny. Zalać gorącą zalewą, dokładnie zakręcić.

Pasteryzować 15 minut. Następnie gorące słoiki odwrócić do góry dnem, zostawić pod przykryciem (np. pod ręcznikiem lub kocem) do całkowitego wystudzenia.

Na 2,5 kilograma gruszek zużyłam zalewy z 1,5 porcji. Wyszło mi 6 słoików po około 700 ml objętości.

wtorek, 08 października 2013

Bardzo smaczny przekładaniec, który pięknie i elegancko prezentuje się na stole. Smaki fajnie się ze sobą komponują. Wykonanie nie jest trudne, chociaż trochę czasochłonne.

w zaciszu mojej kuchni

Ciasto zrobiłam pod wpływem zdjęć z blogu Arabeska, podaję zmodyfikowaną wersję.

Składniki na ciasto jasne:

  • 6 białek
  • 3/4 szklanki cukru (180 g)
  • 1/3 szklanki oleju (80 ml), dałam słonecznikowy
  • 1 łyżka octu
  • 1 szklanka mąki ziemniaczanej (140 g)

Białka ubić na sztywno. Następnie dodać cukier, zmiksować kilka minut aż piana stanie się gładka i szklista. Następnie dodać olej i ocet oraz przesiać mąkę ziemniaczaną, wymieszać delikatnie, ale dokładnie drewnianą łyżką.

Składniki na ciasto ciemne:

  • 6 żółtek
  • 2 jajka
  • 6 łyżek cukru (70 g)
  • 4 łyżki mąki pszennej (40 g)
  • 1 łyżka proszku do pieczenia (10 g)
  • 2 kopiaste łyżki kakao (20 g)
  • 1/3 szklanki oleju (80 ml)

Żółtka, jajka i cukier ubić na najwyższych obrotach miksera na jasną i puszystą masę (kilka minut). Mąkę, proszek do pieczenia oraz kakao wymieszać ze sobą, przesiać do masy jajecznej oraz wlać olej. Całość wymieszać delikatnie, ale dokładnie drewnianą łyżką.

Na blaszkę wyścieloną papierem do pieczenia (u mnie o wymiarach 21x32 cm) wyłożyć połowę ciasta jasnego. Następnie wylać połowę ciasta ciemnego, przemieszać delikatnie widelcem tworząc esy-floresy. Następnie wyłożyć resztę ciasta jasnego oraz resztę ciasta ciemnego, przemieszać delikatnie widelcem.

Piec w temperaturze 180 stopni przez około 30 minut.

Składniki na krem:

  • 2 szklanki mleka
  • 1/2 szklanki cukru
  • 2 łyżki cukru waniliowego
  • 2 żółtka
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 200 g masła, miękkiego

1,5 szklanki mleka zagotować z cukrem. Pozostałe 0,5 szklanki mleka wymieszać z żółtkami i mąkami. Wlać do gotującego się mleka energicznie mieszając, żeby nie powstały grudki. Chwilę pogotować na małym ogniu, cały czas mieszając, żeby się nie przypalił. Odstawić do ostudzenia. Następnie miękkie masło utrzeć mikserem na puszystą masę. Partiami dodawać wystudzony budyń, zmiksować na gładką i jednolitą masę.

Można ewentualnie użyć też gotowego budyniu. Wtedy 2 opakowania budyniu waniliowego bez cukru ugotować w 2 szklankach mleka z 1 łyżką cukru. Po wystudzeniu utrzeć z masłem.

Dodatkowo:

  • 2 galaretki (u mnie wiśniowe)
  • opakowanie okrągłych biszkoptów (około 180 g)
  • 1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej + 1/2 szklanki gorącej wody
  • 3 łyżki alkoholu (u mnie likier tiramisu)

Galaretki rozpuścić w 2 i 1/2 szklanki gorącej wody (650 ml), odstawić do wystudzenia.

Kawę rozpuścić w 1/2 szklanki gorącej wody, odstawić do wystudzenia. Do zimnej kawy dodać alkohol, wymieszać.

WYKONANIE

Wystudzone ciasto przekroić na 2 placki. Pierwszy placek posmarować połową kremu. Następnie poukładać w równych rzędach, jeden przy drugim, biszkopty namoczone w kawie z alkoholem. Następnie wylać mocno tężejącą galaretkę. Odstawić na co najmniej 30 minut do lodówki aż galaretka całkowicie stężeje. Następnie posmarować resztą kremu i przykryć drugim plackiem.

Wierzch można udekorować polewą czekoladową.

Składniki na polewę:

  • 70 g masła
  • 1 łyżka wody
  • 1 kopiasta łyżka kakao
  • 3 łyżki cukru

Wszystkie składniki umieścić w rondelku. Podgrzewać aż masło i cukier rozpuszczą się, cały czas mieszając. Jeszcze ciepłą polewą można posmarować wierzch ciasta.

w zaciszu mojej kuchni

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 23