O autorze
odwiedzin: kontakt:ane_ko@wp.pl
sobota, 24 sierpnia 2013

Wystarczy mały kubeczek jogurtu naturalnego, kilka podstawowych produktów, 2 miski i łyżka ;) Składniki mieszamy łyżką, rozkładamy owoce i kruszonkę i przepyszne, miękkie, pachnące wanilią i owocami ciasto mamy gotowe w 20 minut. Teraz trzeba tylko poczekać aż się upiecze i ten etap trwa najdłużej ;)

Ciasto jest bardzo smaczne, kruszonka obłędna: waniliowa i lekko chrupiąca, do tego można użyć dowolnych ulubionych owoców, które nadają ciastu wilgoci. Świeżość zachowuje również na następny dzień :)

w zaciszu mojej kuchni

Składniki na ciasto:

  • 1 mały kubeczek jogurtu naturalnego (około 200 g) tego samego kubeczka używamy do odmierzania pozostałych składników
  • 1 kubeczek oleju słonecznikowego lub z pestek winogron
  • 4 duże jajka
  • 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
  • 3 kubeczki mąki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 i 1/4 kubeczka cukru
  • około 600-800 g owoców: u mnie jabłka i maliny, ale można użyć jakichkolwiek ulubionych owoców

na kruszonkę:

  • 125 g masła
  • 1 i 1/4 szklanki mąki (175 g)
  • 1/3 szklanki cukru (70 g)
  • 1 łyżka cukru waniliowego (16 g)

Przygotowanie ciasta najlepiej zacząć od rozpuszczenia masła na kruszonkę i odstawienie go do przestudzenia.

Następnie mokre składniki, czyli jogurt, olej, jajka i ekstrakt waniliowy wymieszać dokładnie w jednej misce. Do osobnej miski przesiać mąkę wraz z  proszkiem do pieczenia, dodać cukier i dokładnie wymieszać. Następnie zawartość obu misek połączyć i wymieszać łyżką do połączenia się składników (ciasto będzie bardzo gęste).

Ciasto przełożyć na formę (u mnie o wymiarach 21x32 cm) wyłożoną papierem do pieczenia. Na wierzchu poukładać owoce, ciasno obok siebie, lekko wcisnąć je w ciasto.

Mąkę, cukier i cukier waniliowy wymieszać w miseczce, dodać rozpuszczone i przestudzone masło (może być lekko ciepłe), wymieszać widelcem na konsystencję kruszonki. Posypać równomiernie wierzch ciasta.

Piec w temperaturze 180 stopni przez około 45 minut.

w zaciszu mojej kuchni

czwartek, 22 sierpnia 2013

Wszędzie pełno tego ciasta, więc i ja się w końcu skusiłam ;) Było smacznie, ale bez achów i ochów ;)

w zaciszu mojej kuchni

Oryginał przepisu na stronie Dorotuś, podaję zmodyfikowaną wersję.

Składniki na ciasto:

  • 2 i 1/2 szklanki mąki pszennej (350 g)
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 1 kostka zimnego masła (250 g)
  • 5 żółtek

Mąkę przesiać do miski, dodać proszek do pieczenia i cukier, wymieszać. Następnie dodać masło pokrojone na mniejsze kawałki, posiekać nożem. Następnie dodać żółtka, wymieszać. Ciasto przełożyć na blat i zagnieść, krótko, tylko do momentu połączenia się składników. Wyrobione ciasto podzielić na 2 części w proporcji 40% i 60%. Mniejszą część zawinąć w folię spożywczą i włożyć do zamrażalki.

Blaszkę (u mnie o wymiarach 21x32 cm) wyłożyć papierem do pieczenia, dno wylepić pozostałym ciastem (większą częścią). Podpiec w piekarniku rozgrzanym do temperatury 180 stopni przez około 15-20 minut, do lekkiego zezłocenia. Odstawić do wystudzenia.

Składniki na budyniową piankę:

  • 7 białek
  • 1 szklanka cukru (210 g)
  • 1 łyżka cukru waniliowego (16 g)
  • 2 i 1/2 opakowania budyniu waniliowego bez cukru, proszku (100 g)
  • 2/3 szklanki oleju słonecznikowego (170 ml)

Białka ubić na na najwyższych obrotach miksera na sztywno. Następnie partiami dodawać cukier i cukier waniliowy. Cały czas miksować na najwyższych obrotach miksera, kilka minut, aż cukier przestanie być wyczuwalny w pianie. Następnie dodać proszek budyniowy, miksować kolejne kilka minut. Na koniec zmniejszyć obroty miksera na średnie, wolnym strumieniem wlewać olej, zmiksować do połączenia się składników.

Dodatkowo:

  • 2 opakowania malin (około 500 g)
  • 1/2 ananasa z puszki (odsączonego z zalewy)
  • cukier puder do oprószenia

Na podpieczony i wystudzony spód wyłożyć budyniową pianę, wyrównać. Następnie gęsto ułożyć maliny (otworkami do góry) oraz cząstki ananasa. Na wierzch zetrzeć część ciasta z zamrażalki.

Ciasto piec w temperaturze 180 stopni przez około 40 minut. Po upieczeniu oprószyć cukrem pudrem.

w zaciszu mojej kuchni

wtorek, 20 sierpnia 2013

Po prostu uwielbiam cukinię, więc w takiej formie też musiała się pojawić na moim stole ;) Wyszło bosko!!! Przepyszne, mocno czekoladowe, wilgotne i ... tanie ciasto. Najlepsze na następny dzień, długo zachowuje świeżość. Cukinia nie jest w ogóle wyczuwalna. Dzieci zajadały aż im się uszy trzęsły, chociaż za cukinią nie za bardzo przepadają :D Cudownie smakuje również z dodatkiem orzechów i rodzynek. Zresztą można tutaj dodać również suszone owoce czy przyprawę do piernika lub alkohol (np. amaretto, ulubiony likier czy nalewkę) i za każdym razem otrzymać inną wersję. Polecam serdecznie!!! Jeden z najpyszniejszych murzynków, jaki jadłam :)

w zaciszu mojej kuchni

Inspiracją był dla mnie przepis ze strony Dorotuś, podaję wersję zmodyfikowaną pod swój gust.

Składniki:

  • 1 nieduża cukinia (około 350-400 g)
  • 1/4 łyżeczki soli soli
  • 115 g miękkiego masła
  • niepełna szklanka cukru (200 g)
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 1/2 szklanki oleju (125 ml), dałam słonecznikowy
  • 2 duże jajka
  • 2 czubate szklanki mąki pszennej (300 g), można użyć również mąki orkiszowej lub pół na pół ze zwykłą
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 4 łyżki kakao (30 g)
  • 1/2 szklanki kwaśnej śmietany lub jogurtu naturalnego (125 g), miałam akurat jogurt
  • 50 g gorzkiej czekolady, drobno posiekanej (lub/i garść rodzynek i duża garść rozdrobnionych orzechów - u mnie posiekane w malakserze)

Cukinię dokładnie umyć i wraz ze skórką zetrzeć na tarce o dużych oczkach (lub posiekać w malakserze), posolić, wymieszać i odstawić.

Miękkie masło utrzeć wraz z cukrem na jasną i puszystą masę (kilka minut). Następnie dodać ekstrakt i olej, zmiksować do połączenia się składników. Następnie dodawać po kolei jajka, za każdym razem zmiksować do połączenia się składników.

Mąkę przesiać przez sito wraz z proszkiem do pieczenia, sodą i kakao, wymieszać. Partiami dodawać do masy maślanej na przemian ze śmietaną lub jogurtem, zmiksować do połączenia się składników (masa będzie dosyć gęsta).

Cukinię lekko(!) odcisnąć z soku, dodać do ciasta wraz z czekoladą, wymieszać dokładnie łyżką. Ciasto przelać do formy wyłożonej papierem do pieczenia (u mnie keksówka o wymiarach 9x33 cm), wierzch wyrównać.

Piec w temperaturze 180 stopni przez około 50 minut, do tzw.'suchego patyczka'.

Wystudzone ciasto można dodatkowo polać polewą czekoladową :)

w zaciszu mojej kuchni

a tutaj w wersji z orzechami, rodzynkami i odrobiną cynamonu, pyyyycha :)

w zaciszu mojej kuchni

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Placuszki cukiniowe posmakowały nawet mojemu Mężowi, który jest wybitnym mięsożercą ;) Z sosem tzatziki komponują się idealnie i fajnie pachną koperkiem. Polecam :)

w zaciszu mojej kuchni

Inspiracją był dla mnie przepis Bajaderki z forum CinCin, podaję mocno zmodyfikowaną wersję pod swój gust.

Składniki: na około 15 małych placuszków

  • 4 nieduże cukinie (1,2 kg)
  • 200 g sera feta
  • 2 jajka
  • 1/2 - 2/3 szklanki mąki pszennej (około 70-100 g)
  • 1/2 cebuli
  • 1 ząbek czosnku
  • 3 łyżki koperku, drobno posiekanego
  • 3 łyżki drobno posiekanej natki pietruszki
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki
  • sól, pieprz
  • olej do smażenia

Cukinie zetrzeć na tarce o dużych oczkach, posypać solą (1/2 łyżeczki) i odstawić na co najmniej 1 godziną, żeby puściła sok. Następnie dokładnie odcisnąć ją z soku. Dodać drobno pokruszony ser feta, jajka, mąkę, cebulę drobno posiekaną, czosnek przeciśnięty przez praskę oraz zioła i przyprawy (soli już nie dodawać, feta jest wystarczająco słona). Dokładnie wymieszać łyżką na jednolitą masę.

Smażyć na rozgrzanym oleju, na rumiano z każdej strony. Nakładać małe porcje, 1 łyżka ciasta = 1 placuszek, wtedy łatwiej przewraca się na drugą stronę. Gdyby się rozpadały podczas przewracania, trzeba dosypać trochę mąki.

Podawać z sosem tzatziki. U mnie dodatkowo z sałatką z pomidorów i ogórków małosolnych :)

w zaciszu mojej kuchni

sobota, 17 sierpnia 2013

Puszyste i najeżone owocami ;)

w zaciszu mojej kuchni

Składniki: na około 25 sztuk

  • 1 duży gęsty jogurt naturalny (około 400 g)
  • 1/2 szklanki mleka (jeżeli jogurt był bardzo gęsty i masa wyjdzie za gęsta, można dolać jeszcze około 1/4 szklanki mleka)
  • 50 g masła, roztopionego i przestudzonego
  • 3 jajka
  • 2 szklanki mąki (280 g)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 2 łyżki cukru pudru
  • duża szczypta soli
  • 200 g borówek
  • olej do smażenia

W jednej misce wymieszać ze sobą jogurt, mleko, masło i jajka. Do drugiej miski przesiać mąkę wraz  z proszkiem do pieczenia i sodą oraz dodać cukier puder i sól, wymieszać. Zawartość obu misek połączyć ze sobą, wymieszać na gładką i jednolitą masę. Można odstawić na około 15-30 minut, chociaż nie jest to niezbędne ;) Na końcu dodać borówki, delikatnie wymieszać.

Placuszki smażyć na rozgrzanym oleju z obu stron na rumiano. Nakładać niewielkie porcje ciasta, po 1-2 łyżki na 1 placuszek. Po usmażeniu odsączyć z tłuszczu na papierowym ręczniku.

Podawać gorące z cukrem pudrem lub śmietaną lub konfiturą.

w zaciszu mojej kuchni

piątek, 16 sierpnia 2013

Puszysty, nie kruszący się przy krojeniu i dosyć wilgotny.

w zaciszu mojej kuchni

Składniki: na tortownicę o średnicy 24 cm

  • 8 dużych jajek, osobno żółtka i białka (w temperaturze pokojowej)
  • 3/4 szklanki cukru pudru (170 g)
  • szczypta soli
  • 4 łyżki oleju (60 ml), dałam słonecznikowy
  • 4 łyżki mleka (60 ml)
  • 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego (10 ml)
  • 1 szklanka mąki pszennej (140 g)
  • 1/2 szklanki mąki ziemniaczanej (80 g)

Żółtka ubić na najwyższych obrotach miksera wraz z połową cukru i solą na jasną, puszystą masę (około 5 minut). Na koniec ubijania dodać olej, mleko i ekstrakt waniliowy, zmiksować do momentu połączenia się składników. W osobnej misie ubić białka na najwyższych obrotach miksera. Gdy piana będzie już sztywna, dodać resztę cukru. Zmiksować około 1-2 minuty aż piana zrobi się gładka i lśniąca. Ubitą pianę dodać do masy żółtkowej, wymieszać delikatnie, ale dokładnie, drewnianą łyżką. Mąkę pszenną i ziemniaczaną wymieszać w misce, przesiać do piany. Wymieszać delikatnie drewnianą łyżką do połączenia się składników.

Dno tortownicy (u mnie o średnicy 24 cm) wyłożyć papierem do pieczenia, boki wysmarować masłem i wysypać mąką. Przełożyć ciasto, wierzch wyrównać. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na około 25 minut (do tzw. 'suchego patyczka'). Po upieczeniu zostawić w piekarniku, przy minimalnie uchylonych drzwiczkach, do całkowitego wystudzenia.

Biszkopt upiec najlepiej dzień wcześniej, wtedy łatwiej go pokroić.

w zaciszu mojej kuchni



środa, 14 sierpnia 2013

Tort zrobiony dla Mamy z okazji urodzin :) Typowo letni, z mnóstwem owoców i masą na bazie bitej śmietany i serka mascarpone. Biszkopt z tego przepisu wychodzi dosyć wilgotny, jednak następnym razem dodatkowo trochę go nasączę, najlepiej alkoholem ;) Tort smakuje najlepiej na drugi albo nawet trzeci dzień.

w zaciszu mojej kuchni

Składniki na biszkopt:

  • 8 dużych jajek, osobno żółtka i białka (w temperaturze pokojowej)
  • 3/4 szklanki cukru pudru (170 g)
  • szczypta soli
  • 4 łyżki oleju (60 ml), dałam słonecznikowy
  • 4 łyżki mleka (60 ml)
  • 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego (10 ml)
  • 1 szklanka mąki pszennej (140 g)
  • 1/2 szklanki mąki ziemniaczanej (80 g)

Żółtka ubić na najwyższych obrotach miksera wraz z połową cukru i solą na jasną, puszystą masę (około 5 minut). Na koniec ubijania dodać olej, mleko i ekstrakt waniliowy, zmiksować do momentu połączenia się składników. W osobnej misie ubić białka na najwyższych obrotach miksera. Gdy piana będzie już sztywna, dodać resztę cukru. Zmiksować około 1-2 minuty aż piana zrobi się gładka i lśniąca. Ubitą pianę dodać do masy żółtkowej, wymieszać delikatnie, ale dokładnie drewnianą łyżką. Mąkę pszenną i ziemniaczaną wymieszać w misce, przesiać do piany. Wymieszać delikatnie drewnianą łyżką do połączenia się składników.

Dno tortownicy (u mnie o średnicy 24 cm) wyłożyć papierem do pieczenia, boki wysmarować masłem i wysypać mąką. Przełożyć ciasto, wierzch wyrównać. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na około 25 minut (do tzw. 'suchego patyczka'). Po upieczeniu zostawić w piekarniku, przy minimalnie uchylonych drzwiczkach, do całkowitego wystudzenia.

Biszkopt upiec najlepiej dzień wcześniej, wtedy łatwiej go pokroić.

 w zaciszu mojej kuchni   w zaciszu mojej kuchni

Składniki na masę malinową:

  • 1 szklanka soku z malin (u mnie syrop malinowy rozcieńczony wodą)
  • 1/3 szklanki wiśniówki (80 ml)
  • 2-3 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 1 opakowanie malin (około 300 g)

Sok malinowy i wiśniówkę podgrzać w rondelku. Gdy zacznie wrzeć, dodać mąkę ziemniaczaną, podgrzewać chwilę aż masa zgęstnieje. Następnie zdjąć z palnika, dodać maliny, delikatnie wymieszać. Ja maliny miałam mocno schłodzone (na 1 godzinę przedtem włożyłam je do zamrażalki), żeby nie rozpadły się podczas mieszania.

Odstawić do lekkiego przestudzenia (gdy dodamy zimne maliny, masa wystygnie od razu).

Składniki na masę śmietanową:

  • 750 g mocno schłodzonej śmietany kremówki (30-36%)
  • 250 g mocno schłodzonego serka mascarpone
  • 2 opakowania śmietanfixu
  • 2-3 łyżki cukru waniliowego

Kremówkę i mascarpone ubić na najwyższych obrotach miksera na sztywną masę. Pod koniec dodać śmietanfixy i cukier do smaku. Podzielić na 3 części.

Dodatkowo:

  • 1 opakowanie borówek (250 g)

WYKONANIE

Biszkopt przekroić na 3 równe blaty. Pierwszy blat położyć na paterze, posmarować masą malinową oraz warstwą masy śmietanowej. Przykryć drugim blatem biszkoptu, delikatnie docisnąć. Następnie rozsmarować kolejną warstwę masy śmietanowej, wierzch posypać borówkami, przykryć ostatnim blatem i lekko docisnąć. Wierzch i boki posmarować cienką warstwą kremu. Dowolnie udekorować.

Dekoracja:

  • 100 g śmietany kremówki
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego
  • 1 opakowanie śmietanfixu
  • kilka borówek
  • granat
  • 16 podłużnych biszkoptów
  • czerwona wstążka

Kremówkę ubić na sztywno, pod koniec dodać śmietanfix i cukier do smaku. Za pomocą szprycy lub rękawa cukierniczego wycisnąć rozetki dookoła tortu. Następnie rozłożyć owoce. Biszkopty ułożyć dookoła tortu delikatnie dociskając. Na koniec zawiązać wstążkę.

w zaciszu mojej kuchni

w zaciszu mojej kuchni

poniedziałek, 05 sierpnia 2013

Boski!!! Mocno czekoladowy, mięciutki i odpowiednio wilgotny, z delikatną nutą alkoholu. Znikł w zastraszająco szybkim tempie. Na pewno będzie często gościł w moim domu. Wiśnie pasują tutaj wybitnie, świetne byłyby również maliny, ale myślę że można wypróbować także z innymi owocami: gruszkami czy śliwkami a także z orzechami i rodzynkami. Polecam serdecznie!

w zaciszu mojej kuchni

Inspiracją był dla mnie przepis z Kwestii Smaku, podaję sporo zmodyfikowaną wersję.

Składniki:

  • 200 g masła
  • 3/4 szklanki cukru (180 g)
  • 1 tabliczka gorzkiej czekolady (100 g), ja miałam akurat deserową
  • 3 duże jajka, osobno żółtka i białka
  • 7 łyżek wiśniówki (100 ml) lub soku wiśniowego lub pół na pół
  • 1 i 1/2 szklanki mąki pszennej (200 g)
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 400 g wydrylowanych wiśni
  • 3 łyżki mąki ziemniaczanej

Masło roztopić wraz z cukrem i czekoladą często mieszając, żeby masa nie przypaliła się. Następnie odlać 1/3 szklanki na polewę, odstawić do wystudzenia (masa może być lekko ciepła, nie gorąca). Następnie dodać żółtka, wiśniówkę i/lub sok wiśniowy, wymieszać.

Mąkę przesiać wraz z proszkiem do pieczenia, dodawać partiami do masy (na 3 tury), za każdym razem mieszać drewnianą łyżką do połączenia się składników.

Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli. Dodać do masy czekoladowej, wymieszać delikatnie, ale dokładnie drewnianą łyżką.

Ciasto przelać do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia (u mnie keksówka o wymiarach 9x33cm). Na wierzchu poukładać wiśnie wymieszane z mąką ziemniaczaną. Część wiśni lekko wcisnąć w ciasto.

Piec w temperaturze 180 stopni przez około 45-55 minut, do tzw. 'suchego patyczka'. Jeszcze gorące polać odłożoną wcześniej polewą, odstawić do wystudzenia.

w zaciszu mojej kuchni

sobota, 03 sierpnia 2013

U mnie z sezonowymi warzywami: cukinią i pomidorami oraz z szynką, ale to co na pizzach się znajdzie można oczywiście modyfikować na wiele wariantów :) Ciasto jest mięciutkie, bardzo puszyste, wręcz przypominające trochę bułkę. Smaczne zarówno na ciepło jak i na zimno, więc świetnie nadaje się na różne wypady, pikniki i wycieczki :)

w zaciszu mojej kuchni

Składniki na ciasto: na 12 sztuk

  • 4 i 1/2 szklanki mąki pszennej (630 g)
  • 1 i 1/4 łyżeczki soli 
  • 1 i 2/3 szklanki ciepłego mleka (160 ml)
  • 50 g świeżych drożdży
  • 2 łyżeczki cukru
  • 2-3 ząbki czosnku (lub więcej według uznania)
  • 3 żółtka
  • 160 g masła
  • dodatkowo: 1 białko do posmarowania brzegów ciasta

Mąkę przesiać do miski, dodać sól, wymieszać. Na środku zrobić dołek, do którego wlać 1/3 szklanki ciepłego mleka, pokruszyć drożdże oraz dodać cukier. Zawartość dołka delikatnie wymieszać, wierzch posypać odrobiną mąki. Odstawić na około 15 minut, aż drożdże 'ruszą' a zaczyn wyrośnie.

Do reszty ciepłego mleka dodać czosnek przeciśnięty przez praskę oraz żółtka, wymieszać.

Masło roztopić, przestudzić.

Do mąki z wyrośniętym zaczynem dodać pozostałe mleko oraz masło, wymieszać łyżką. Następnie ciasto wyłożyć na blat i wyrabiać, aż będzie odstawać od ręki. Gdyby za mocno się kleiło można podsypać odrobiną mąki, ale nie za dużo. Ciasto musi być mięciutkie i elastyczne, może trochę się kleić. Ja wyrabiałam początkowo metodą Bartineta, przestało się kleić po około 10 minutach wyrabiania.

Wyrobione ciasto przełożyć do czystej miski. Odstawić pod przykryciem na około 1 godzinę do wyrośnięcia, powinno co najmniej podwoić swoją objętość.

Dodatki:

  • sos pomidorowy, u mnie z tego przepisu (pominęłam czosnek)
  • 200 g żółtego sera, startego na tarce o dużych oczkach
  • 1/2 cebuli, pokrojonej w piórka
  • 100 g szynki, pokrojonej w kostkę
  • 1 mała wąska cukinia, pokrojona w cienkie plastry
  • 1 pomidor, pokrojony w półplasterki
  • sos czosnkowy

Wyrośnięte ciasto wyłożyć na lekko oprószony mąką blat, krótko wyrobić. Uformować w wałek, który podzielić na 12 części. Każdy kawałek uformować w kulkę, którą spłaszczać na kształt koła (w rękach lub można sobie pomóc wałkiem). Układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia w niedużych odstępach od siebie, trochę urosną podczas pieczenia (ja piekłam na 2 tury).

Brzegi każdego placka posmarować lekko roztrzepanym białkiem. Wierzch posmarować sosem pomidorowym. Następnie ułożyć ulubione dodatki (oprócz sosu czosnkowego). Ja zaczynam od żółtego sera, odkładam jednak garść i tym serem posypuję lekko wierzch pizzy na 5 minut przed końcem pieczenia.

Piec w temperaturze 210 stopni przez około 20-25 minut. Podawać z sosem czosnkowym.

w zaciszu mojej kuchni

czwartek, 01 sierpnia 2013

Kurczak wyszedł miękki, kruchy z chrupiącą, dobrze przyprawioną skórką.

w zaciszu mojej kuchni

Składniki:

  • 1 - 1,3 kg kurczaka (pałki, skrzydełka, udka)
  • sól, pieprz
  • 1 łyżeczka czosnku granulowanego
  • 2-3 łyżeczki słodkiej papryki
  • 1-2 łyżki majeranku
  • 4-5 łyżek majonezu

Kurczaka umyć, osuszyć papierowym ręcznikiem. Natrzeć solą i pieprzem oraz resztą przypraw. Na koniec posmarować z każdej strony cienką warstwą majonezu. Odstawić pod przykryciem do lodówki na minimum 1 godzinę (a najlepiej na całą noc).

Piec w temperaturze 190 stopni przez około 1 godzinę. Przykryć, gdyby kurczak za szybko się zrumienił.