O autorze
odwiedzin: kontakt:ane_ko@wp.pl

ciasteczka

niedziela, 17 listopada 2013

Tradycyjny piernik z ciasta dojrzewającego gości u nas co roku na świątecznym stole, a w tym roku zagoszczą również pierniczki w wersji z bakaliami, żeby nudno nie było.

Pierniczki z tego przepisu są bardzo aromatyczne, z wyczuwalną cytrusową nutą dzięki skórce pomarańczowej. Przy pieczeniu mogą się trochę odkształcać przez dodatek bakalii, ale w smaku rewelacja! Polecam serdecznie :)

w zaciszu mojej kuchni

Przepis Aganiok z forum na gazecie, podaję lekko zmodyfikowaną wersję.

Składniki:

  • 1/2 kg miodu (dałam gryczany)
  • 1 i 1/2 szklanki cukru
  • 250 g masła (dałam 200 g masła i 50 g smalcu)
  • 1 kg i 1 szklanka mąki (dałam tortową)
  • 2 płaskie łyżeczki cynamonu *
  • 2 płaskie łyżeczki imbiru *
  • 1/2 łyżeczki pieprzu *
  • 1/2 łyżeczki mielonych goździków *
  • 1 czubata łyżka kakao
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 3 jajka
  • 1/2 szklanki mleka
  • 3 płaskie łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1 szklanka orzechów włoskich, posiekanych
  • 1/2 szklanki skórki pomarańczowej, posiekanej
  • 1/2 szklanki rodzynek, sparzonych i posiekanych

* dałam 60 g przyprawy do piernika, pół na pół zwykłą i korzenną

5-6 TYGODNI PRZED ŚWIĘTAMI

Miód, cukier i masło podgrzać w rondlu na małym płomieniu do rozpuszczenia składników. Dokładnie wymieszać, wystudzić.

Mąkę przesiać do większego naczynia, dodać przyprawę do piernika, kakao i sól, wymieszać. Następnie dodać wystudzoną masę miodowo-maślaną, jajka i sodę rozpuszczoną w zimnym mleku, dokładnie wymieszać (ręką lub łyżką). Na koniec dodać bakalie, wymieszać. Ciasto przykryć ściereczką bawełnianą lub folią, w której zrobić kilka dziurek wykałaczką. Odstawić w chłodne miejsce na co najmniej 5 tygodni. Konsystencja ciasta będzie dosyć luźna, podczas leżakowania stężeje.

w zaciszu mojej kuchni

OKOŁO 1 TYDZIEŃ PRZED ŚWIĘTAMI

Schłodzone ciasto piernikowe wyłożyć na blat podsypany mąką. Najlepiej podzielić sobie na 3-4 części, żeby było lżej ;) Rozwałkować na około 3-5 mm grubości. Wycinać dowolne kształty. Pierniczki układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia w niewielkich odstępach od siebie (trochę rosną w trakcie pieczenia). Przed włożeniem do piekarnika można posmarować jajkiem roztrzepanym z 2-3 łyżkami mleka,  żeby wierzch był błyszczący.

Piec 8-12 min w temperaturze 160 stopni, do lekkiego zrumienienia (czas pieczenia zależy od grubości i wielkości pierniczków). Wystudzić na kratce. Przechowywać w zamkniętej puszce.

Po wystudzeniu można polukrować lub oblać glazurą czekoladową.

w zaciszu mojej kuchni

czwartek, 25 lipca 2013

Bardzo smaczne maślano-karmelowe ciasteczka. Idealnie kruche, nie za twarde, nie za miękkie ;) Czekolada fajnie ożywia całość, świetnie pasowałyby tutaj również orzechy lub pistacje.

w zaciszu mojej kuchni

Przepis z blogu Dorotuś, podaję zmodyfikowaną wersję.

Składniki: na 3 blaszki ciasteczek, około 45 sztuk

  • 200 g masła, w temperaturze pokojowej
  • 250 g masy kajmakowej, dałam lekko schłodzoną (polecam z Gostynia)
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 3 łyżeczki ekstraktu waniliowego
  • 2 czubate szklanki mąki (300 g)
  • 1 tabliczka gorzkiej czekolady (100 g)

Masło utrzeć wraz z masą kajmakową i cukrem pudrem na gładką i jednolitą masę. Następnie dodać ekstrakt waniliowy, zmiksować do połączenia się składników. Następnie partiami dodawać przesianą mąkę, utrzeć do momentu połączenia się składników. Na koniec dodać drobno posiekaną czekoladę, wymieszać na niskich obrotach miksera lub łyżką.

Z ciasta nabierać łyżeczką niewielkie porcje ciasta, uformować w rękach w kulkę. Układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, dosyć mocno spłaszczać, na około 5 mm grubości. Układać w niewielkich odstępach od siebie, podczas pieczenia rozleją się trochę na boki.

Piec w temperaturze 180 stopni przez około 10-13 minut. U mnie 11 minut było w sam raz, z tym że ciasteczka szybko przypiekały się od spodu, więc na 4-5 minut przed końcem pieczenia zmieniałam na grzanie tylko od góry. Po wyjęciu z piekarnika odczekać chwilę, aż stwardnieją. Następnie przełożyć na kratkę do całkowitego wystygnięcia.

w zaciszu mojej kuchni

czwartek, 20 czerwca 2013

No nie myślałam, że te ciasteczka wyjdą aż tak dobre. Za płatkami owsianymi nie przepadam, ale głównie ze względu na dzieci chciałam je jakoś w pyszny sposób przyrządzić... i udało się w 100 % ;) Nie obyło się przy okazji bez komplikacji. Ciasteczka miały być z rodzynkami, po które zresztą specjalnie udałam się do sklepu z Córeczką. Kiedy w domu ja zajęłam się wieszaniem prania, Córeczka zajęła się rozpracowywaniem paczuszki z jednym z jej ulubionych smakołyków, jakimi są rodzynki. I tym sposobem, przez moją nieuwagę, rodzynek zostało mi bardzo mało. A że lubię dużo dodatków  w ciasteczkach, musiałam się posiłkować tym, co akurat w szafkach było... a zbyt wiele to tego nie było ;) Dorzuciłam resztkę czekolady, resztkę domowej kandyzowanej skórki pomarańczowej... wyszło przepysznie, słodko i aromatycznie. A i porcja zdrowia przemycona w postaci owsa ;) Ciasteczka chrupiące na zewnątrz, miękkie w środku i bardzo sycące. Świetne na wycieczkę, piknik czy drugie śniadanko. Polecam serdecznie.

w zaciszu mojej kuchni

Inspirowałam się przepisem z blogu Moje ekspresje kulinarne, podaję odrobinę zmodyfikowaną wersję.

Składniki: na 2 blaszki ciasteczek, około 40 sztuk

  • 150 g miękkiego masła
  • 1/3 szklanki brązowego cukru (70 g)
  • 1/3 szklanki białego cukru (70 g)
  • 2 jajka, w temperaturze pokojowej
  • 1 i 1/4 szklanki mąki pszennej (170 g)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • szczypta soli
  • 2 i 1/2 szklanki płatków owsianych błyskawicznych (250 g)
  • 1 szklanka dodatków - suszone owoce, gorzka czekolada, orzechy, u mnie tradycyjnie co tam akurat w szafce było: 1/2 szklanki rodzynek, garść skórki pomarańczowej kandyzowanej, garść posiekanej gorzkiej czekolady

Masło utrzeć mikserem  z cukrem brązowym i zwykłym na puszystą masę (kilka minut). Następnie dodać jajka, zmiksować krótko, tylko do połączenia się składników.

Do osobnej miski przesiać mąkę wraz z proszkiem do pieczenia i cynamonem. Następnie dodać sól, płatki owsiane i ulubione dodatki, wymieszać. Całość dodać do masy maślanej, wymieszać dokładnie łyżką.

Z ciasta nabierać łyżeczką porcje ciasta (czubata łyżeczka na 1 ciastko), formować w rękach kulkę, którą spłaszczać dosyć mocno, na około 1 cm grubości. Ciasteczka układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia w niedużych odstępach od siebie (trochę urosną podczas pieczenia).

Piec w temperaturze 180 stopni przez około 12-15 minut, do lekkiego zrumienienia.

w zaciszu mojej kuchni

piątek, 31 maja 2013

Przepyszne, kruche ciasteczka, w smaku przypominające trochę sezamki. Przechowywane w szczelnej, metalowej puszce utrzymują świeżość przez co najmniej 2 tygodnie. Serdecznie polecam, SĄ REWELACYJNE!

w zaciszu mojej kuchni

Przepis z forum CinCin, zmniejszyłam ilość cukru.

Składniki: na 2 blaszki ciasteczek

  • 2/3 szklanki sezamu (100 g)
  • 100 g masła, w temperaturze pokojowej
  • 1/2 szklanki brązowego cukru (100 g)
  • 1 łyżka cukru waniliowego (16 g)
  • 1 jajko
  • 1 i 1/4 szklanki mąki pszennej (170 g)
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/4 łyżeczki cynamonu
  • 1/4 łyżeczki soli

 w zaciszu mojej kuchni   w zaciszu mojej kuchni   w zaciszu mojej kuchni

Sezam uprażyć na suchej, teflonowej patelni, na średnim płomieniu, przez około 5 minut, aż zacznie pachnieć.

Masło utrzeć mikserem z cukrem brązowym i waniliowym na puszystą masę. Następnie dodać jajko, zmiksować do połączenia się składników.

Mąkę przesiać, wymieszać z proszkiem do pieczenia, cynamonem i solą. Dodawać partiami do masy maślanej, za każdym razem zmiksować do połączenia się składników. Na koniec dodać połowę uprażonego sezamu, wymieszać łyżką. Odstawić na około 1 godzinę do lodówki.

Ze schłodzonego ciasta nabierać łyżeczką niewielkie porcje (trochę mniejsze od orzecha włoskiego) i formować w kulkę. Obtaczać z każdej strony w pozostałym sezamie, układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Od góry spłaszczać ręką. Zachować spore odstępy między ciasteczkami, podczas pieczenia będą rosnąć i rozlewać się na boki.

Piec w temperaturze 190 stopni przez około 10-12 minut, do lekkiego(!) zezłocenia. Po wyjęciu ciasteczek z piekarnika poczekać aż trochę przestygną i stwardnieją, następnie przełożyć je na kratkę do całkowitego wystudzenia.

w zaciszu mojej kuchni

w zaciszu mojej kuchni

wtorek, 14 maja 2013

Pyszne, lekko kruche ciasteczka, które dzięki mąki orkiszowej, uzyskały specyficzny orzechowy posmak. Same w sobie nie są zbyt słodkie, więc dodatek rodzynek i czekolady idealnie je uzupełnia :) Fajnie będą się tutaj komponowały również suszone figi lub daktyle, zastępując niejako część cukru. Polecam.

w zaciszu mojej kuchni

Inspirowałam się przepisem z blogu Słodkie Fantazje, poniżej podaję zmodyfikowaną wersję.

Składniki: na 2 blaszki ciasteczek

  • 1/2 kostki miękkiego masła (125 g)
  • 1/2 szklanki brązowego cukru (100 g)
  • 1 duże jajko
  • 2 łyżeczki rumu
  • 1 i 1/2 szklanki mąki orkiszowej (180 g) dałam orkiszową z pełnego ziarna
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej
  • szczypta soli
  • 100 g gorzkiej czekolady
  • 3/4 szklanki rodzynek (100 g)

Masło utrzeć z cukrem na puszystą masę. Następnie dodać jajko i rum, zmiksować do połączenia składników.

Mąkę, proszek do pieczenia, sodę oczyszczoną i sól przesiać przez sito, wymieszać. Następnie partiami dodawać do masy maślanej, zmiksować krótko, tylko do momentu połączenia się składników. Na koniec dodać gorzką czekoladę pokrojoną w drobną kostkę oraz rodzynki, wymieszać łyżką.

Następnie nabierać łyżeczką małe porcje ciasta (wielkości orzecha włoskiego), które formować w rękach w kształt kulki. Ciasteczka układać w odstępach od siebie, na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, od góry spłaszczać ręką lub widelcem.

Piec w 180 stopni przez około 15-20 minut, do lekkiego zrumienienia.

w zaciszu mojej kuchni

w zaciszu mojej kuchni

czwartek, 25 kwietnia 2013

Delikatne, lekko kruche ciasteczka, idealne dla małych dzieci, które mogą oczywiście pomagać w przygotowaniach. Robi się je szybko i łatwo. Polecam :)

w zaciszu mojej kuchni

Składniki: na 2 blaszki ciasteczek, około 30 sztuk

  • 200 g miękkiego masła
  • 1/2 szklanki cukru pudru lub drobnego cukru (100 g)
  • 1 łyżka cukru waniliowego (16 g)
  • 1 jajko
  • 1 żółtko
  • 2 czubate szklanki mąki pszennej (300 g)
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • dżem lub marmolada w ulubionym smaku (około 4 łyżki)

Miękkie masło utrzeć z cukrem i cukrem waniliowym na jasną i puszystą masę. Następnie dodać jajko i żółtko, zmiksować do połączenia składników. Mąkę przesiać przez sito razem z proszkiem do pieczenia i solą, wymieszać. Dodawać partiami do masy maślanej, zmiksować do połączenia się składników.

Łyżeczką nabierać nieduże porcje ciasta, które formować w rękach w kulkę, wielkości mniej więcej orzecha włoskiego, można leciutko spłaszczyć. Układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia w dość dużych odstępach od siebie, sporo rosną podczas pieczenia. Od góry zrobić wgłębienia trzonkiem drewnianej łyżki, które wypełnić dżemem za pomocą szprycy lub rękawa cukierniczego lub foliowej torebki z obciętym rogiem.

Piec w 180 stopni przez około 20 minut, do lekkiego(!) zrumienienia.

w zaciszu mojej kuchni

czwartek, 21 marca 2013

Wesołe ciasteczka z okazji pierwszego dnia wiosny, chociaż za oknem zima w najlepsze :/ Niestety w najbliższych dniach nie zapowiada się na polepszenie pogody, więc trochę pocieszyliśmy się tymi kolorowymi, kruchymi ciasteczkami. W smaku maślane, waniliowe, pyszne dzięki dodatkowi czekoladowych groszków, bo tak na prawdę bez nich byłyby całkiem zwyczajne. Świetne zajęcie dla dziecięcych rączek, syn pomagał i dzielnie powstrzymywał się od podjadania kolorowych ozdób a przy okazji poćwiczyliśmy liczenie i nazwy kolorów ;) Z ciastem świetnie się pracuje. Polecam serdecznie :)

w zaciszu mojej kuchni

Przepis z blogu Mała Cukierenka, odrobinę zmodyfikowałam.

Składniki: na 2 blaszki ciasteczek

  • 200 g miękkiego masła
  • 1/2 szklanki cukru (110 g)
  • 1 jajko
  • 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
  • 2 i 1/3 szklanki mąki (330 g)
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • szczypta soli
  • około 200 g m&m's lub smarties lub lentilek

   w zaciszu mojej kuchni  w zaciszu mojej kuchni  w zaciszu mojej kuchni

Miękkie masło utrzeć z cukrem i cukrem waniliowym na jasną i puszystą masę. Następnie dodać jajko i ekstrakt, utrzeć krótko, do połączenia się składników. Mąkę, sodę i sól przesiać przez sito, wymieszać w miseczce. Dodać do masy maślanej, wymieszać dokładnie łyżką. Z ciasta nabierać łyżeczką niewielkie porcje ciasta, które formować w kulki. Ciasteczka układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia w sporych odstępach od siebie (ja poukładałam zdecydowanie za blisko siebie). Następnie na ciasteczkach układać kolorowe groszki, po około 6 sztuk na każdym, lekko wcisnąć w ciasto.

Piec w 170 stopni przez około 17-20 minut, do lekkiego zrumienienia. Po wyjęciu z piekarnika odczekać chwilę aż przestygną i stwardnieją, następnie przełożyć na kratkę do całkowitego wystudzenia.

Przechowywać w szczelnie zamkniętej puszce.

w zaciszu mojej kuchni

piątek, 11 stycznia 2013

Pyszne, delikatne, kruche, maślane ciasteczka. Ciasto listkujące, łudząco podobne do francuskiego. Najlepsze po całkowitym wystudzeniu a jeszcze lepsze na następny dzień, o ile doczekają ;) Polecam!

w zaciszu mojej kuchni

Przepis autorstwa Dorotus, podaję z moimi drobnymi modyfikacjami.

Składniki: na 3 blaszki ciasteczek

  • 2 szklanki mąki (270 g)
  • 200 g zimnego masła
  • 5 łyżek gęstej, kwaśnej śmietany (lub jogurtu naturalnego w wersji light)
  • 1 jajko, osobno żółtko i białko
  • gruby cukier do posypania, u mnie perlisty

 w zaciszu mojej kuchni w zaciszu mojej kuchni w zaciszu mojej kuchni

Mąkę przesiać do miski, dodać pokrojone na mniejsze kawałki masło, posiekać nożem. Następnie dodać śmietanę i żółtko, zagnieść szybko ciasto, tylko do momentu połączenia się składników. Ciasto będzie klejące. Można schłodzić w lodówce ok. 30 min, ale nie jest to niezbędne.

Blat podsypać dosyć mocno mąką. Ciasto podzielić na 2 części, rozwałkować niezbyt cienko, na ok. 0,5 cm. Foremką powycinać kształty.

Ciasteczka układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia w niezbyt dużych odstępach od siebie (rosną w górę podczas pieczenia). Tuż przed włożeniem do piekarnika posmarować lekko roztrzepanym białkiem i posypać dosyć obficie grubym cukrem.

Piec w 175 st przez ok. 20 - 25 min. Po wyjęciu z piekarnika poczekać aż chwilę przestygną i stwardnieją, następnie przełożyć na kratkę do całkowitego wystudzenia.

Można przechowywać do ok. 7 dni w szczelnie zamkniętej puszce.

w zaciszu mojej kuchni

środa, 02 stycznia 2013

Mocno pomarańczowe z chrupiącą czekoladą, bardzo kruche. Polecam serdecznie!

w zaciszu mojej kuchni

Inspirowałam się na przepisie z blogu Bei, trochę zmodyfikowałam.

Składniki:    na 2 blaszki ciasteczek

  • skórka otarta z 1 pomarańczy
  • 70 g gorzkiej czekolady
  • 150 g miękkiego masła
  • 1/2 szklanki cukru (80 g)
  • szczypta soli
  • 2 żółtka
  • 1 i 3/4 szklanki mąki pszennej (250 g)

Pomarańczę dokładnie umyć, sparzyć wrzątkiem, osuszyć. Skórkę z pomarańczy zetrzeć na tarce o małych oczkach. Czekoladę drobno posiekać.

Masło utrzeć. Następnie dodać cukier, sól, żółtka i utrzeć do białości. Następnie dodać skórkę pomarańczową i czekoladę, dokładnie wymieszać. Na koniec dodać mąkę, szybko zagnieść ciasto, tylko do połączenia się składników. Ciasto uformować w kulę, owinąć w folię spożywczą, schłodzić w lodówce przez ok. 30 min.

Schłodzone ciasto wyłożyć na lekko obsypany mąką blat. Rozwałkować na grubość ok. 7 mm. Foremką wycinać dowolne kształty. Ciasteczka układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia w niewielkich odstępach od siebie ( ciasteczka nie rosną i nie tracą kształtu w trakcie pieczenia).

Piec w 220 st przez ok. 11 min do lekkiego zezłocenia. Po wyjęciu z piekarnika poczekać aż lekko przestygną i stwardnieją, następnie przełożyć na kratkę do całkowitego wystudzenia.

Wystudzone ciasteczka można udekorować rozpuszczoną czekoladą lub lukrem.

  w zaciszu mojej kuchni w zaciszu mojej kuchni w zaciszu mojej kuchni

Składniki na lukier:

  • 1 małe białko
  • cukier puder 3/4 - 1 szklanki
  • sok z pomarańczy (opcjonalnie)

Do miseczki z białkiem przesiewać stopniowo cukier puder, ucierając grzbietem łyżki. Cukier dosypywać do momentu uzyskania odpowiedniej gęstości lukru. Powinien być gładki, płynny i bardzo gęsty.

Gotowy lukier przełożyć do woreczka foliowego. Róg woreczka odciąć - minimalnie (!). Dowolnie dekorować ciasteczka, wyciskając lukier z woreczka. Ciasteczka trzymać rozłożone dopóki lukier nie zastygnie i stwardnieje. Przechowywać w zamkniętej, metalowej puszce (do 10 dni).

Smacznego :)

w zaciszu mojej kuchni

poniedziałek, 17 grudnia 2012

Przepyszne pierniczki, które można upiec tuż przed świętami. Są mięciutkie i puszyste, rozpływające się w ustach. Ja upiekłam z połowy porcji, wyszło mi 5 blaszek. Niestety większości pierniczków już nie ma, więc następnym razem będzie na pewno cała porcja. Polecam.

w zaciszu mojej kuchni

Przepis od mojej forumowej koleżanki Dorki, delikatnie zmodyfikowany.

Składniki:

  • 200 g masła
  • 250 g miodu
  • 400 g cukru (2 szklanki)
  • 1 kg mąki
  • 4 łyżki kakao (opcjonalnie, dla ciemniejszego koloru)
  • 2 łyżeczki sody
  • 4 łyżeczki przyprawy do piernika
  • 3 jajka
  • 250 g gęstej kwaśnej śmietany, 18 %

Masło, miód i cukier podgrzać w rondelku do rozpuszczenia się składników. Pogotować chwilę na małym płomieniu aż masa ściemnieje, często mieszając, żeby się nie przypaliła.

Do miski przesiać mąkę, kakao, sodę i przyprawę do piernika, wymieszać. Następnie wlać masę miodowo-maślaną, wymieszać. Gdy trochę przestygnie dodać jajka i śmietanę, wyrobić ciasto (będzie gęste i klejące). Odstawić w chłodne miejsce na 24 godziny (może być lodówka).

Następnie blat podsypać mąką, ciasto rozwałkować na ok. 3-5 mm. Wycinać dowolne kształty. Pierniczki układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia w odstępach od siebie (rosną w trakcie pieczenia). Przed włożeniem do piekarnika można posmarować roztrzepanym białkiem jajka, żeby wierzch był błyszczący.

Piec 8-12 min w 160 st. Wystudzić na kratce. Przechowywać w zamkniętej puszce.

Po wystudzeniu można polukrować lub oblać glazurą czekoladową.

w zaciszu mojej kuchni

w zaciszu mojej kuchni

 
1 , 2