O autorze
odwiedzin: kontakt:ane_ko@wp.pl

ciasta drożdżowe, drożdżówki

niedziela, 21 lutego 2016

Puszyste, mięciutkie drożdżówki, pachnące wanilią. Tak na prawdę za każdym razem możemy wyczarować inny smak, w zależności od użytego nadzienia. Do budyniu można dodać owoce lub rodzynki. Z ciastem bardzo fajnie się pracuje, nie klei się za bardzo do rąk. No i okazało się, że Córcia jednak lubi budyń ;)

w zaciszu mojej kuchni

Inspirowałam się przepisem ze strony Winiary, sporo zmodyfikowałam.

Składniki na ciasto: na około 16 drożdżówek

  • 3 i 1/2 szklanki mąki (500 g)
  • duża szczypta soli
  • 1/2 - 2/3 szklanki ciepłego mleka (w zależności, jak bardzo sucha była mąka)
  • 30 g świeżych drożdży
  • 1/4 szklanki cukru (55 g)
  • 1 łyżka cukru waniliowego (16 g)
  • 100 g masła (roztopionego i przestudzonego)
  • 2 jajka
  • 1 żółtko

Mąkę przesiać do miski, dodać sól, wymieszać. Na środku zrobić dołek, do którego wlać połowę ciepłego mleka, pokruszyć drożdże oraz dodać 1 łyżkę cukru. Zawartość dołka delikatnie wymieszać, wierzch posypać odrobiną mąki. Odstawić na około 15-20 minut, aż drożdże 'ruszą' a zaczyn wyrośnie.

Następnie dodać resztę ciepłego mleka, resztę cukru, cukier waniliowy, masło, jajka i żółtko, wymieszać łyżką. Następnie ciasto wyłożyć na blat, wyrabiać aż będzie gładkie, miękkie i elastyczne (kilka minut). Na koniec ciasto uformować w kulę, przełożyć do czystej miski. Odstawić pod przykryciem na około 1-1,5 godziny (powinno co najmniej podwoić swoją objętość).

w zaciszu mojej kuchni

Składniki na nadzienie:

  • 2 opakowania budyniu waniliowego bez cukru
  • 3 szklanki mleka (750 ml)
  • 4 łyżki cukru
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 1 białko

Budyń przygotować zgodnie z opisem na opakowaniu, zmniejszając odrobinę ilość mleka (o 1/2 szklanki na 1 opakowanie budyniu). Po zestawieniu z palnika dodać ekstrakt waniliowy, wymieszać, przestudzić.

Wyrośnięte ciasto wyłożyć na blat delikatnie oprószony mąką. Podzielić na 2 części. Każdą część rozwałkować na prostokąt o wymiarach 20x30 cm. Następnie wyłożyć budyń, równomiernie rozsmarować. Przy boku, w kierunku którego będziemy zwijać roladę zostawić około 3 cm wolnego miejsca, żeby nadzienie nie wypłynęło. Zwinąć, jak roladę, wzdłuż krótszego boku. Następnie pokroić w plastry o grubości 3 cm. Drożdżówki przekładać na blachę wyłożoną papierem do pieczenia w dużych odstępach od siebie, sporo urosną. Uważać, żeby były mocno zwinięte. Brzegi posmarować lekko roztrzepanym białkiem. Odstawić do napuszenia na około 20-30 minut.

Piec w temperaturze 180 stopni przez około 15-20 minut, do zrumienienia się brzegów.

UWAGA: drożdżówki można mrozić, chociaż może niekoniecznie te z budyniem. Ja część zrobiłam z dżemem i te zamroziłam. Piec trzeba je krócej, tylko do lekkiego(!) zrumienienia. Po całkowitym wystudzeniu zapakować każą drożdżówkę w osobny foliowy woreczek lub folię aluminiową i zamrozić. Po rozmrożeniu wystarczy wstawić na kilka minut do rozgrzanego piekarnika, będą jak świeże.

w zaciszu mojej kuchni

niedziela, 20 października 2013

Te drożdżówki wybitnie zasmakowały mojej 2,5 letniej Córeczce :) Najlepsze w dniu pieczenia ze względu na ciasto drożdżowe, chociaż masa serowo-dyniowa zyskuje na smaku następnego dnia ;) Fajny i ciekawy sposób na zagospodarowanie puree z dyni :)

w zaciszu mojej kuchni

Inspiracją był przepis z bloga Ósmy kolor tęczy, podaję zmodyfikowaną wersję.

Składniki na ciasto: na 10 drożdżówek

  • 2 i 1/4 szklanki mąki pszennej (310 g)
  • duża szczypta soli
  • 1/2 szklanki ciepłego mleka
  • 15 g świeżych drożdży
  • 1/4 szklanki cukru (50 g)
  • 50 g masła
  • 1 jajko

Mąkę przesiać do miski. Na środku zrobić dołek, do którego wlać połowę ciepłego mleka, pokruszyć drożdże oraz dodać cukier. Zawartość dołka delikatnie wymieszać. Wierzch można posypać odrobiną mąki. Odstawić na około 15 minut aż drożdże 'ruszą' a zaczyn wyrośnie.

Masło roztopić na patelni, dodać cukier, wymieszać. Następnie dodać jajko, dokładnie wymieszać na jednolitą masę.

Do miski z wyrośniętym zaczynem dodać resztę ciepłego mleka oraz masę maślaną, wymieszać łyżką. Następnie ciasto przełożyć na blat, wyrabiać aż będzie gładkie i elastyczne. Na konie uformować w kulę, przełożyć do czystej miski. Odstawić pod przykryciem na około 40 minut do wyrośnięcia (powinno co najmniej podwoić swoją objętość).

Składniki na nadzienie:

  • 200 g twarogu (użyłam gotowego na serniki, zmielonego)
  • 150 g puree z dyni
  • 1 żółtko
  • 2 i 1/2 łyżki cukru waniliowego
  • 1 łyżeczka soku z cytryny
  • duża szczypta imbiru

Wszystkie składniki umieścić w misce, dokładnie wymieszać - można mikserem.

Dodatkowo:

  • 1 białko
  • 1 łyżka mleka
  • 2 łyżki cukru
  • 1/2 łyżeczki cynamonu

Wyrobione ciasto przełożyć na blat, krótko wyrobić. Podzielić na 10 części, z każdej uformować kulkę. Następnie rozpłaszczać dłonią lub wałkiem, brzegi powinny być trochę wyższe, środek cieńszy. Drożdżówki ułożyć na blaszce (dużej, piekarnikowej) wyłożonej papierem do pieczenia (ja zmieściłam wszystkie na jednej). Na każdą nałożyć po około 2 łyżki nadzienia. Tak przygotowane drożdżówki odstawić do napuszenia, na około 30 minut.

Przed pieczeniem brzegi drożdżówek posmarować białkiem roztrzepanym z mlekiem. Wierzch posypać cukrem wymieszanym z cynamonem. Piec w temperaturze 180 stopni przez około 20-25 minut. Po upieczeniu przełożyć na kratkę do wystudzenia.

w zaciszu mojej kuchni

środa, 25 września 2013

Zapachniało już bardzo jesiennie w mojej kuchni. Tak byliśmy spragnieni takich typowo jesiennych aromatów cynamonowo-piernikowych, że większa część tej drożdżówki zniknęła jeszcze gorąca, tuż po wyjęciu z piekarnika. Ciasto mięciutkie w środku, z chrupiącą, słodką skorupką na zewnątrz, cudowne po prostu. Najsmaczniejsze w dniu pieczenia, obłędne jeszcze ciepłe. Polecam serdecznie :)

w zaciszu mojej kuchni

Inspiracją był przepis Dorotuś, podaję dosyć mocno zmodyfikowaną wersję.

Składniki na ciasto:

  • 3/4 szklanki puree z dyni (około 200 g surowej dyni - waga po obraniu)
  • 1 łyżka masła, roztopionego
  • 1/3 szklanki letniego mleka
  • 1/4 szklanki letniej wody
  • 1 duże jajko
  • 3 i 1/4 - 3 i 2/3 szklanki mąki pszennej (450-500 g)
  • 7 g drożdży suchych lub 14 g drożdży świeżych*
  • 1/2 szklanki brązowego cukru (90 g)
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1/4 łyżeczki imbiru
  • 1/4 łyżeczki kardamonu

Jeżeli nie mamy puree z dyni w zapasach, to najlepiej zacząć przygotowanie od niego właśnie, żeby zdążyło trochę przestygnąć. Dla mnie najprostszym i najszybszym sposobem jest ugotowanie pokrojonej w kostkę dyni na parze (około 15 minut) a następnie dokładne rozgniecenie widelcem. Można także ugotować w rondlu z małą ilością wody lub upiec w piekarniku.

W jednej misce połączyć ze sobą roztopione masło, mleko, wodę oraz jajko. Do drugiej miski przesiać mąkę, dodać suche drożdże, cukier, sól oraz przyprawy. Dokładnie wymieszać. Następnie wlać mokre składniki oraz dodać przestudzone puree z dyni, wymieszać łyżką. Ciasto wyłożyć na blat i wyrobić gładkie i jednolite ciasto. Mąki na początek wsypać 450 g. Gdyby ciasto mocno się kleiło, podczas wyrabiania stopniowo dosypywać mąki. Nie za dużo, ciasto może być lekko lepiące.

Wyrobione ciasto przełożyć do czystej miski. Odstawić pod przykryciem do wyrośnięcia na około 1-1,5 godziny (powinno co najmniej podwoić swoją objętość).

  w zaciszu mojej kuchni   w zaciszu mojej kuchni

Składniki na nadzienie:

  • 50 g masła, roztopionego
  • 1/2 szklanki cukru (90 g)
  • 1 czubata łyżeczka cynamonu
  • 1 czubata łyżeczka przyprawy do piernika

Wyrośnięte ciasto przełożyć na podsypany mąką blat. Rozwałkować na prostokąt o wymiarach 30x50 cm. Na wierzchu równomiernie rozsmarować roztopione masło oraz posypać cukrem wymieszanym z cynamonem i przyprawą do piernika. Zwinąć w rulon zaczynając od dłuższego boku. Następnie pokroić ostrym nożem na 14-15 części.

Spiralki układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia (u mnie tortownica o średnicy 26 cm). Mogą się stykać ze sobą. Odstawić pod przykryciem do napuszenia na około 30-45 minut.

Piec w temperaturze 180 stopni przez około 30 minut.

* Jeżeli użyjemy świeżych drożdży, trzeba najpierw zrobić rozczyn. Do letniego mleka pokruszyć drożdże i dodać 1 łyżkę cukru, poczekać aż zaczyn wyrośnie. Następnie postępować dalej według przepisu, pomijając już mleko w mokrych składnikach i umniejszając ilość cukru o 1 łyżkę.

w zaciszu mojej kuchni

sobota, 20 lipca 2013

Przepyszne drożdżówki, mięciutkie, puszyste, obficie nafaszerowane jagodami. Pachnące słodkim lukrem i latem :) Zachowujące świeżość również na następny dzień. Wybitnie zasmakowały mojemu 4,5 letniemu Synkowi. Słodko wyglądał w buzi usmarowanej na fioletowo ;) Polecam serdecznie!

Ciasto przysporzyło mi trochę problemów przy wyrabianiu, kleiło się niemiłosiernie ;) Za to po wyrośnięciu problem zniknął i dało się uformować ładne i zgrabne drożdżówki :)

w zaciszu mojej kuchni

Oryginał przepisu na blogu Gotuję, bo lubię, podaję minimalnie zmodyfikowaną wersję, głównie w sposobie wykonania.

Składniki: na 12-14 sztuk

  • 4 szklanki mąki pszennej (560 g)
  • duża szczypta soli
  • 1 szklanka mleka (250 ml)
  • 25 g świeżych drożdży
  • 1/2 szklanki cukru (110 g)
  • 100 g masła
  • 2 pełne łyżki serka mascarpone (50 g)
  • 2 jajka
  • 400 g jagód
  • 3 łyżki cukru pudru

Mąkę przesiać do miski, dodać sól, wymieszać. Na środku zrobić dołek, do którego wlać 1/4 ciepłego mleka, pokruszyć drożdże i dodać 1 łyżkę cukru. Zawartość dołka delikatnie wymieszać, wierzch oprószyć lekko mąką. Odstawić na około 15 minut, aż drożdże 'ruszą' a zaczyn wyrośnie.

W międzyczasie podgrzewać pozostałe mleko wraz z masłem, serkiem mascarpone i pozostałym cukrem, do momentu aż masło i serek roztopią się. Odstawić do przestudzenia. Następnie dodać jajka, wymieszać metalową rózgą na jednolitą masę, dodać do wyrośniętego zaczynu, wymieszać łyżką. Następnie ciasto przełożyć na blat, wyrabiać aż będzie gładkie, miękkie i elastyczne. Moje dosyć mocno kleiło się do rąk, wyrabiałam metodą Bartineta. Podsypałam trochę mąką (około 5 łyżek), ale nie za dużo, żeby nie było twarde. Wyrobione ciasto przełożyć do czystej miski, odstawić pod przykryciem do wyrośnięcia na około 1 godzinę (powinno co najmniej podwoić swoją objętość).

Jagody przepłukać, osuszyć. Wymieszać z cukrem pudrem.

Wyrośnięte ciasto wyłożyć na delikatnie oprószony mąką blat, krótko wyrobić. Następnie uformować w wałek, który podzielić na 12-14 części. Z każdego kawałka formować kulkę, którą rozwałkować na okrągły placek. Na środek każdego nakładać po 2 łyżki jagód. Następnie brzegi bardzo dokładnie zlepiać (jak pierogi), uformować w owalną bułkę. Układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, złączeniem na dole. Zachować odstępy od siebie, urosną podczas pieczenia. Ja piekłam na 2 tury. Uformowane jagodzianki odstawić do napuszenia na 30-40 minut.

Piec w temperaturze 180 stopni przez około 20 minut. Wystudzić na kratce. Następnie polukrować.

Składniki na lukier:

  • 1 szklanka cukru pudru (180 g)
  • 2-3 łyżki gorącej wody

Cukier puder przesiać do miski. Stopniowo dodawać wodę, rozcierać brzegiem łyżki, aż do uzyskania pożądanej konsystencji. Za pomocą pędzelka lub łyżki polukrować drożdżówki.

w zaciszu mojej kuchni

w zaciszu mojej kuchni

wtorek, 21 maja 2013

Drożdżówki zrobiłam zupełnie nieplanowo, ponieważ chciałam jakoś zagospodarować resztkę twarogu i ananasa błąkające się po lodówce. I bardzo się cieszę, bo wyszły super :) Połączenie sera i ananasa sprawdziło się rewelacyjnie, ale będą tutaj pasowały również inne owoce - truskawki, maliny, jagody czy brzoskwinie świeże lub z puszki. Najsmaczniejsze w dniu pieczenia.

w zaciszu mojej kuchni

Przepis zaczerpnięty od Dorotuś, podaję zmodyfikowaną wersję.

Składniki na ciasto: na 7 niedużych drożdżówek

  • 1 i 3/4 szklanki mąki pszennej (250 g)
  • duża szczypta soli
  • 1/2 szklanki ciepłego mleka (125 ml)
  • 15 g świeżych drożdży lub 7 g suchych
  • 2 czubate łyżki cukru (40 g)
  • 1 duże jajko
  • 50 g masła, roztopionego i przestudzonego

Mąkę przesiać przez sito, dodać sól, wymieszać. Na środku zrobić dołek, do którego wlać połowę ciepłego mleka, pokruszyć drożdże i dodać cukier. Zawartość dołka delikatnie wymieszać, wierzch oprószyć delikatnie mąką. Odstawić na 15-20 minut, aż drożdże 'ruszą' a zaczyn wyrośnie.

Następnie dodać resztę mleka oraz lekko roztrzepane jajko, wymieszać łyżką. Ciasto wyłożyć na blat, wyrobić aż będzie gładkie i jednolite. Na koniec dodać roztopione masło, wyrobić. Ciasto przełożyć do czystej miski, odstawić na około 1,5 godziny do wyrośnięcia (powinno co najmniej podwoić swoją objętość).

Składniki na nadzienie:

  • 125 g twarogu (użyłam gotowego na serniki, zmielonego, aksamitnego)
  • 1 łyżka miękkiego masła
  • 1 żółtko
  • 1-2 łyżki cukru waniliowego (do smaku, w zależności jak bardzo kwaśny był ser)
  • 1/2 ananasów z puszki w kawałkach (około 150-200 g owoców)

Twaróg, masło, żółtko i cukier utrzeć mikserem na gładką i jednolitą masę. Ananasy dokładnie odsączyć z syropu i sparzyć wrzątkiem.

Dodatkowo:

  • 1 białko roztrzepane z 1 łyżką mleka, do posmarowania brzegów drożdżówek

Wyrośnięte ciasto wyłożyć na blat, krótko wyrobić, uformować w wałek. Podzielić na 7 równych części, z których uformować kulki. Układać w sporych odstępach od siebie na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Przykryć bawełnianym ręcznikiem kuchennym, odstawić na około 40 minut do ponownego wyrośnięcia.

Następnie środek każdej kulki spłaszczać mocno dnem szklanki, tak żeby powstało wgłębienie na nadzienie. Do każdego dołka nakładać po 1 łyżce nadzienia serowego oraz po kilka kostek ananasa, które delikatnie docisnąć. Brzegi drożdżówek posmarować białkiem z mlekiem.

Piec w temperaturze 190 stopni przez około 20-23 minut. Wyjąć z piekarnika, wystudzić na kratce.

w zaciszu mojej kuchni

w zaciszu mojej kuchni

czwartek, 11 kwietnia 2013

Bardzo smaczna, mięciutka i wilgotna drożdżówka, przy której napracować za bardzo się nie idzie ;) Jeżeli zaczniemy wieczorem to cieplutką, świeżą drożdżówkę będziemy mieć gotową w sam raz na drugie śniadanie :D Do tego możemy pokombinować z przeróżnymi dodatkami, za każdym razem uzyskując nową wariację ciasta.

w zaciszu mojej kuchni

Inspirowałam się na tym przepisie, odrobinę zmodyfikowałam.

Składniki na ciasto:

  • 20 g świeżych drożdży
  • 1/2 szklanki cukru (100 g)
  • 1 łyżka cukru waniliowego (16 g)
  • szczypta soli
  • 2 jajka
  • 1/4 szklanki oleju
  • 1/2 szklanki mleka (125 ml)
  • 1 i 3/4 szklanki mąki (250 g)

Drożdże pokruszyć do miski, posypać cukrem, cukrem waniliowym i solą. Na to wylać lekko roztrzepane jajka, olej oraz ciepłe mleko. Nie mieszać! Odstawić na co najmniej 4 godziny, można dłużej (na przykład na noc).

Następnie dodać mąkę, dokładnie wymieszać łyżką.

   w zaciszu mojej kuchni   w zaciszu mojej kuchni

Składniki na kruszonkę:

  • 50 g miękkiego masła
  • 3 łyżki cukru pudru (30 g)
  • 1 łyżka cukru waniliowego (16 g)
  • 2/3 szklanki mąki (100 g)

Wszystkie składniki umieścić w miseczce, wymieszać. Rozetrzeć w palcach lub widelcem na kruszonkę.

Dodatkowo:

  • dżem
  • owoce
  • rodzynki, skórka pomarańczowa

Blaszkę (u mnie keksówka o wymiarach 9x24 cm) wyłożyć papierem do pieczenia. Wyłożyć ciasto oraz ulubione dodatki (u mnie tym razem domowe powidła śliwkowe). Wierzch obsypać kruszonką. Odstawić na 20-30 minut, żeby nabrało puszystości, w tym czasie rozgrzać piekarnik.

Piec w 170 stopniach przez około 40-45 minut.

w zaciszu mojej kuchni

środa, 20 lutego 2013

Robiłam już podobną cynamonową drożdżówkę odrywaną, która zasmakowała nam bardzo, ale gdy zobaczyłam na blogu Ósmy kolor tęczy te cudne cynamonowe zawijaski musiałam je koniecznie upiec. Smakują rewelacyjnie, jeszcze lekko ciepłe to po prostu niebo w gębie. A poza tym świetny sposób na formowanie drożdżówek. Prostym i szybkim sposobem otrzymujemy niebanalne i oryginalne kształty. Moje dzieci były zachwycone, do spróbowania nie trzeba było ich namawiać ;) Polecam serdecznie wielbicielom cynamonu :)

Ciekawostką jest też tutaj to, że ciasto wyrasta w lodówce. Następnym razem na pewno spróbuję zagnieść ciasto wieczorem a upiec rano. Będzie w sam raz na przepyszne drugie śniadanko :) Z ciastem fajnie się pracuje, nie klei się i łatwo formuje.

w zaciszu mojej kuchni

Inspirowałam się przepisem z blogu Ósmy kolor tęczy, podaję zmodyfikowaną wersję.

Składniki na ciasto: na 1,5 blaszki drożdżówek, ok. 14 niedużych sztuk

  • 2 i 1/2 szklanki mąki (350 g)
  • duża szczypta soli
  • 2/3 szklanki ciepłego mleka (170 ml)
  • 25 g świeżych drożdży (lub 7 g suchych)
  • 4 łyżki cukru (50 g)
  • 2 jajka
  • 80 g masła, roztopionego i przestudzonego

Mąkę przesypać do miski, dodać sól, wymieszać. Na środku zrobić dołek, do którego wlać połowę ciepłego mleka, wkruszyć drożdże oraz dodać cukier. Zawartość dołka delikatnie wymieszać, wierzch posypać delikatnie mąką. Odstawić na około 20 minut, aż drożdże 'ruszą' a zaczyn wyrośnie. Następnie dodać resztę mleka oraz jajka delikatnie roztrzepane widelcem, wymieszać. Ciasto przełożyć na blat, dodać roztopione masło, wyrobić gładkie i jednolite ciasto. Powinno być miękkie i elastyczne, odchodzące od ręki. Na koniec uformować z ciasta kulę, odstawić pod przykryciem do lodówki na co najmniej 3 godziny (u mnie w tym czasie podwoiło objętość).

   w zaciszu mojej kuchni   w zaciszu mojej kuchni   w zaciszu mojej kuchni

       w zaciszu mojej kuchni   w zaciszu mojej kuchni

Składniki na nadzienie:

  • 50 g masła, roztopionego i przestudzonego
  • 4 łyżki brązowego cukru (50 g)
  • 2 płaskie łyżeczki cynamonu

Wyrośnięte ciasto wyłożyć na lekko oprószony mąką blat, rozwałkować w prostokąt o wymiarach około 30x60 cm. Wierzch posmarować roztopionym masłem i posypać równomiernie cukrem wymieszanym z cynamonem. Ciasto zwinąć ciasno, jak roladę, wzdłuż dłuższego boku. Roladę nacinać na ukos tworząc trapezy o podstawach około 2 i 7 cm. Środek każdego kawałka ciasta naciskać trzonkiem drewnianej łyżki do samego dołu, ale ostrożnie, żeby nie przeciąć ciasta.

Tak uformowane drożdżówki układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia w dużych odstępach od siebie, sporo wyrastają podczas pieczenia. Piec w 170 stopniach przez około 15-20 minut (u mnie 17 minut było idealnie). Po wyjęciu z piekarnika przestudzić chwilę i poczekać aż stwardnieją, przełożyć na kratkę do całkowitego wystudzenia. Aczkolwiek zapach jest tak kuszący, że ciężko się opanować, żeby nie zjeść jeszcze ciepłych ;) Smacznego :)

w zaciszu mojej kuchni

w zaciszu mojej kuchni

środa, 21 listopada 2012

Zostałam obdarowana domowymi prażonymi jabłkami i przyszedł w końcu czas, żeby je spożytkować ;) Rogaliki wyszły bardzo smaczne, mięciutkie i delikatne. Jako nadzienie pasowałby tutaj również dżem, budyń lub ser. Na duży minus jednak to, że z ciastem dosyć ciężko się pracuje - jest bardzo klejące.

w zaciszu mojej kuchni

Składniki na zaczyn:

  • 40 g drożdży świeżych
  • 1 łyżka cukru
  • 1/2 szklanki letniego mleka
  • 1 łyżka mąki

Drożdże pokruszyć do miski, rozetrzeć z cukrem, poczekać aż się rozpuszczą. Następnie wlać mleko, wymieszać, posypać mąką. Odstawić aż zaczyn wyrośnie, ok. 20 min.

Składniki na ciasto: na ok. 35 niedużych rogalików

  • 1/2 kostki masła (125g)
  • 3 jajka
  • 2/3 szklanki cukru
  • 2 łyżki cukru z wanilią
  • 4 szklanki mąki (500 g)
  • 1/2 szklanki letniego mleka

Masło rozpuścić, przestudzić.

Jajka utrzeć mikserem z cukrem i cukrem waniliowym.

Mąkę przesiać przez sito, dodać wyrośnięty zaczyn z drożdży, mleko i jajka z cukrem. Wymieszać łyżką lub mikserem mieszadłami spiralnymi do wyrabiania ciasta. Następnie dodać płynne masło i wyrobić ciasto. Ja wyrabiałam mikserem przez 15 min, ciasto nadal było klejące.

Ciasto przełożyć do lekko naoliwionej miski, odstawić pod przykryciem na ok. 1-1,5 godz. do wyrośnięcia (sporo wyrasta).

Dodatkowo:

  • mąka do podsypania blatu (u mnie ok. 1 szklanka)
  • 1 jajko, roztrzepane
  • 2 łyżki cukru
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • prażone jabłka (u mnie słoiczek ok.600ml)
  • lub inne ulubione dodatki: dżem, nutella, budyń, nadzienie serowe (300 g sera rozetrzeć widelcem, wymieszać z 3 łyżkami jogurtu naturalnego i 2 łyżkami cukru z wanilią)

Ciasto przełożyć na blat mocno podsypany mąką, podzielić na 4-5 części (im więcej części tym mniejsze rogaliki uzyskamy). Każdą część rozwałkować na kształt koła. Koło podzielić na 8 trójkątów, na każdy trójkąt na środek nakładać łyżeczkę nadzienia. Zwijać zaczynając od szerszej strony, rogi sklejać.

Rogaliki układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia w odstępach od siebie, odstawić na ok. 20 min do ponownego wyrośnięcia. Przed pieczeniem posmarować roztrzepanym jajkiem i posypać cukrem wymieszanym z cynamonem. Piec 15-20 min w 180 st.

w zaciszu mojej kuchni

środa, 14 listopada 2012

Przepyszna, z wierzchu chrupiąca, w środku mięciutka. Bardzo łatwa do zrobienia i efektownie wyglądająca. Najsmaczniejsza w dniu pieczenia, rewelacyjna jeszcze lekko ciepła. Myślę, że przez jakiś czas będę ją robić w różnych wersjach :) Polecam serdecznie!

w zaciszu mojej kuchni

Przepis pochodzi z blogu Joy the Baker a ja znalazłam go u Liski, delikatnie zmodyfikowałam.

Składniki na zaczyn: *

  • 20 g drożdży świeżych
  • 2 łyżki cukru
  • 3 łyżki letniego mleka
  • 1 łyżka mąki

Drożdże pokruszyć do miski, dodać cukier, rozetrzeć grzbietem łyżki. Poczekać aż drożdże się rozpuszczą. Następnie dodać mleko (letnie!), dokładnie wymieszać. Wierzch posypać mąką, odstawić pod przykryciem aż zaczyn wyrośnie - ok. 20 min.

Składniki na ciasto:

  • 50 g masła
  • 1/4 szklanki mleka
  • 1/4 szklanki wody
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 2 i 3/4 szklanki mąki + 2 łyżki do podsypania blatu
  • 2 łyżki cukru
  • duża szczypta soli
  • 2 duże jajka

Masło rozpuścić w rondelku. Dodać mleko, wodę i ekstrakt z wanilii, wymieszać. 2 szklanki mąki przesiać przez sito. Dodać cukier i sól, wymieszać. Następnie dodać wyrośnięty zaczyn z drożdży i rozpuszczone masło z wodą i mlekiem, wymieszać - można mikserem. Następnie dodać roztrzepane jajka, wymieszać. Na koniec dodać resztę mąki, wymieszać. Ciasto będzie dosyć klejące. Odstawić pod przykryciem na ok. 1,5 godz. do wyrośnięcia (powinno sporo wyrosnąć).

Składniki na nadzienie:

  • 40 g masła roztopionego i przestudzonego
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1,5 łyżeczki cynamonu
  • opcjonalnie można dodać również: szczyptę gałki muszkatołowej, rozdrobnione orzechy włoskie, rodzynki (sparzone wodą i odsączone)

 w zaciszu mojej kuchni w zaciszu mojej kuchni w zaciszu mojej kuchni w zaciszu mojej kuchni

Wyrośnięte ciasto wyłożyć na obsypany mąką blat. Rozwałkować na kształt prostokąta o wymiarach 30x50 cm. Wierzch posmarować masłem. Następnie równomiernie posypać cukrem wymieszanym z cynamonem i ewentualnie gałką muszkatołową i/lub ulubionymi dodatkami.

Dłuższy bok prostokąta podzielić na 6 równych pasków. Delikatnie poukładać je jeden na drugim, następnie podzielić na 6-8 części. Poukładać je pionowo, dosyć luźno w keksówce (u mnie o wymiarach 9x33cm) wyłożonej papierem do pieczenia. Foremkę przykryć lnianym ręcznikiem kuchennym, odstawić na ok. 40-60 min do ponownego wyrośnięcia.

Piec ok. 30 min w 170 st. Wierzch drożdżówki dosyć szybko się rumieni. Ja po 20 min pieczenia wyłączyłam górną grzałkę i dopiekałam ciasto tylko na dolnej. Można też przykryć wierzch folią aluminiową pod koniec pieczenia, żeby za bardzo się nie przypiekł.

* Jeżeli chcemy użyć drożdży instant, to robienie zaczynu pomijamy a suche drożdże (7g) dodajemy bezpośrednio do mąki. Wtedy też cukier i mleko z zaczynu dodajemy bezpośrednio do ciasta.

w zaciszu mojej kuchni

czwartek, 04 października 2012

Pyszna drożdżówka zachowująca świeżość również na drugi dzień dzięki dodatkowi ziemniaków:) Prawdziwa rodzinna porcja, świetna na jesienno-zimowe wieczory z kubkiem gorącej herbaty. Polecam!

w zaciszu mojej kuchni

Przepis podpatrzony na blogu Gosii99, delikatnie zmodyfikowałam.

Składniki na ciasto:

  • 3 szklanki mąki pszennej (dałam tortową) + do podsypywania (u mnie ok. 1/2 szklanki,)
  • 1 i 1/2 łyżeczki drożdży instant
  • 3 łyżki cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1/4 szklanki płatków ziemniaczanych -można pominąć (nie miałam, dałam pół szklanki ugotowanych ziemniaków z wczorajszego obiadu, dokładnie rozgniecionych widelcem)
  • 240 ml letniego mleka (nie gorącego!)
  • 3 łyżki miękkiego masła
  • 1 duże jajko

Mąkę, drożdże, cukier i sól przesiać do miski, wymieszać. Następnie dodać ziemniaki, mleko, masło i jajko, wymieszać dokładnie widelcem. Ciasto wyłożyć na podsypany mąką blat, wyrobić ciasto przez ok. 10 min. aż będzie ładnie odchodzić od ręki. W razie potrzeby podsypywać stopniowo,delikatnie mąką - starać się jak najmniej. Wyrobione ciasto włożyć do czystej miski, odstawić pod przykryciem do wyrośnięcia (u mnie potroiło objętość w 2 godz.)

Składniki na nadzienie: (następnym razem zwiększę o połowę)

  • 1 duże jabłko (u mnie 2 małe, boskoop)
  • 1 łyżeczka soku z cytryny
  • 3 łyżki mąki pszennej
  • 6 łyżek cukru
  • 2 płaskie łyżeczki cynamonu

   w zaciszu mojej kuchni w zaciszu mojej kuchni w zaciszu mojej kuchni

  w zaciszu mojej kuchni w zaciszu mojej kuchni w zaciszu mojej kuchni w zaciszu mojej kuchni

W małej miseczce wymieszać mąkę, cukier i cynamon, odstawić. Jabłka umyć, obrać ze skórki, wydrążyć gniazda nasienne, zetrzeć na tarce o dużych oczkach, polać sokiem z cytryny, wymieszać. Następnie posypać mąką wymieszaną z cukrem i cynamonem, dokładnie wymieszać.

Wyrośnięte ciasto przełożyć na podsypany mąką blat. Rozwałkować w prostokąt. U mnie o wymiarach 40-45 cm wysokości i 50 cm szerokości - trzeba dopasować do wielkości swojej blaszki, żeby strucla nam się zmieściła. Można zrobić 2 mniejsze.

Na wierzch rozsmarować nadzienie zostawiając po ok.1 cm wolnego miejsca przy brzegach u góry i dołu oraz ok. 2-3 cm wolnego miejsca po prawej stronie. Zwinąć ciasto wraz z farszem  w roladę (zaczynając od lewej strony) formują po drodze zgrabny rulon :) Ciasto jest elastyczne, daje się ładnie ułożyć. Przełożyć na papier do pieczenia.

Następnie roladę przekroić na pół ostrym nożem wzdłuż dłuższego brzegu. Ja użyłam do tego nożyka do pizzy, poszło gładko, farsz się nie wylewał :). Następnie 2 części rolady spleść razem, końce podwinąć pod spód. Odłożyć na ok. 1 godzinę do wyrośnięcia (u mnie wystarczyło 45 min.).

Formowanie strucli jest fajnie pokazane na poniższym filmiku.

Piec ok.45 min w 180 st.

Jeszcze ciepłą drożdżówkę można polukrować.

Lukier:

  • 3/4 szklanki przesianego cukru pudru
  • 1 łyżeczka soku z cytryny
  • ok. 5 łyżeczek wody

Wszystkie składniki rozetrzeć w miseczce grzbietem łyżki. Wodę najlepiej dodawać stopniowo aż do uzyskania pożądanej konsystencji.

w zaciszu mojej kuchni