O autorze
odwiedzin: kontakt:ane_ko@wp.pl

serniki i desery na zimno

czwartek, 09 stycznia 2014

Pyszny, delikatny i przede wszystkim kolorowy, co bardzo ucieszyło dzieci. Znikał w oka mgnieniu. Jest bardzo łatwy w wykonaniu, może jedynie chwilę dłużej zajmujący...ehhh, te tężejące galaretki ;) Polecam serdecznie!

w zaciszu mojej kuchni

Składniki:

  • 1 galaretka pomarańczowa
  • 1 galaretka agrestowa
  • 1 galaretka truskawkowa 
  • 1 i 1/2 opakowania galaretki brzoskwiniowej
  • lub inne ulubione galaretki w kontrastujących ze sobą kolorach
  • mały kubeczek śmietany kremówki 30% (około 200-250 g)
  • 1 kg twarogu lub serka śmietankowego lub serka homogenizowanego waniliowego (użyłam z wiaderka na serniki)
  • 3-5 łyżek cukru pudru (do smaku w zależności, jak kwaśny był ser. Jeżeli użyjemy słodkiego serka homogenizowanego, wówczas cukier pominąć)
  • biszkopty

Galaretkę pomarańczową, agrestową i truskawkową rozpuścić osobno, każdą w 1 szklance gorącej wody, odstawić do wystudzenia. 1,5 opakowania galaretki brzoskwiniowej rozpuścić w 2 i 2/3 szklanki gorącej wody, odstawić do wystudzenia.

Schłodzoną kremówkę ubić na sztywno. Dodać do sera, wymieszać na najniższych obrotach miksera, krótko tylko do momentu połączenia się składników. Następnie dodać cukier do smaku, wymieszać na najniższych obrotach miksera.

Dno tortownicy (u mnie o średnicy 24 cm) wyłożyć biszkoptami, ciasno, jeden obok drugiego. Masę serową podzielić na 3 równe części. Do pierwszej dodać wystudzoną galaretkę pomarańczową, wymieszać krótko na najniższych obrotach miksera. Odstawić do lodówki do lekkiego stężenia (musi być już dosyć gęsta ale jeszcze płynna, u mnie trwało to około 20-30 minut). Następnie wylać ją na biszkopty, równomiernie rozsmarować, odstawić do lodówki do całkowitego stężenia (na około 20-30 minut). Następnie do drugiej części masy serowej dodać wystudzoną galaretkę agrestową, wymieszać mikserem na najniższych obrotach. Odstawić do lodówki do lekkiego stężenia. Wylać na całkowicie stężałą pierwszą warstwę z galaretką pomarańczową, wyrównać. Odstawić do lodówki, do całkowitego stężenia. Do ostatniej części masy serowej dodać galaretkę truskawkową, wymieszać na najniższych obrotach miksera. Odstawić do lodówki do lekkiego stężenia. Następnie wylać na całkowicie stężałą warstwę z galaretką agrestową, wyrównać. Odstawić do lodówki do całkowitego stężenia.

Na wierzch wylać galaretkę brzoskwiniową (najlepiej w momencie gdy zaczyna ona już lekko tężeć). Odstawić do lodówki na kilka godzin a najlepiej na całą noc.

w zaciszu mojej kuchni

czwartek, 05 września 2013

Ten sernik latem gości na naszym stole najczęściej. Przepis wstawiam dopiero teraz, gdyż znika tak szybko, że dopiero na koniec sezonu udało mi się uwiecznić go na zdjęciach ;) Świetny na upały, lekko orzeźwiający, delikatny i aksamitny, nasz ulubiony :) Jest bardzo mało pracochłonny, chociaż trochę czasu zajmuje studzenie galaretek ;) Polecam serdecznie!

w zaciszu mojej kuchni

Składniki: na tortownicę o średnicy 24 cm

  • 3 galaretki, np. poziomkowe, owoce leśne, truskawkowe, malinowe lub inne ulubione. Można też dać różne smaki - inne do środka i inną na wierzch.
  • 300 ml śmietany kremówki (30-36%)
  • 2 duże opakowania serka Danio waniliowego (800 g)
  • 1 opakowanie biszkoptów (około 100 g)
  • 1 kobiałka malin (około 200 g)

2 opakowania galaretki rozpuścić w 1 szklance wody (250 ml), wystudzić.

  w zaciszu mojej kuchni   w zaciszu mojej kuchni   

Schłodzoną kremówkę ubić na najwyższych obrotach miksera na sztywno. Następnie zmniejszyć obroty na najniższe, dodać serek waniliowy i wystudzoną galaretkę, zmiksować do momentu połączenia się składników. Odstawić do lodówki na około 15 minut do lekkiego stężenia. Następnie dodać maliny, delikatnie wymieszać łyżką, odstawić na kolejne 10-15 minut do lekkiego stężenia. Masa tężeje dosyć szybko, więc warto ten proces monitować, żeby nie stężało nam za bardzo - masa musi być już bardzo gęsta, lekko lejąca.

Dno tortownicy wyłożyć biszkoptami. Na to wyłożyć lekko stężałą masę z serków, odstawić do lodówki do całkowitego stężenia.

Pozostałe 1 opakowanie galaretki rozpuścić w 450 ml wody. Odstawić do wystudzenia. Gdy galaretka zacznie tężeć, wylać ją delikatnie na sernik. Odstawić do lodówki na kilka godzin do całkowitego stężenia.

w zaciszu mojej kuchni

piątek, 12 lipca 2013

BOSKIE te lody!!! Kremowe i delikatne, na prawdę ciężko się od nich oderwać. Odkąd odkryłam ten przepis, lodówki z lodami w sklepach omijam szerokim łukiem ;) Przepis banalnie prosty a i wkładu pracy bardzo mało. Polecam serdecznie!!!

w zaciszu mojej kuchni

Oryginał przepisu na blogu Pora coś zjeść, podaję zmodyfikowaną wersję.

Składniki: na około 1l lodów

  • 300 ml śmietany kremówki 30-36% (mocno schłodzonej)
  • 2 jajka (dokładnie umyte i sparzone wrzątkiem)
  • 1/3 szklanki cukru (70 g)
  • 1 łyżka ciepłej, przegotowanej wody
  • 1/2 laski wanilii
  • kilka kostek gorzkiej czekolady
  • 1 garść rodzynek

Żółtka oddzielić od białek. Do żółtek dodać połowę cukru oraz wodę, zmiksować na najwyższych obrotach miksera, aż masa będzie jasna i puszysta (kilka minut).

Białka ubić na najwyższych obrotach miksera na sztywno. Następnie dodać pozostały cukier, ubijać aż piana stanie się gładka i lśniąca, a cukier przestanie być wyczuwalny (kilka minut).

Kremówkę ubić na sztywno.

Do żółtek dodawać stopniowo po 1 łyżce piany z białek, mieszać delikatnie metalową rózgą. Następnie dodawać również stopniowo po 1 łyżce ubitej kremówki, delikatnie wymieszać. Na koniec dodać ziarenka wyskrobane z laki wanilii, drobno posiekaną gorzką czekoladę i rodzynki, delikatnie wymieszać.

Masę przelać do pudełka, wstawić do zamrażalki na co najmniej 6 godzin. Przed podaniem wyjąć lody na około 10-15 minut wcześniej, żeby można było uformować kulki łyżką do lodów.

w zaciszu mojej kuchni

w zaciszu mojej kuchni

wtorek, 09 lipca 2013

Przepyszne, kremowe lody. Pracy przy nich tyle co nic a otrzymujemy na prawdę świetny deser za małe pieniądze. Nie trzeba mieć maszynki do lodów i nie trzeba co chwilę mieszać, kryształki lodu nie wytwarzają się. Na pewno będą się pojawiać kolejne wersje tych lodów na moim blogu. Tak na prawdę przepis odkryłam już jakiś czas temu, ale u nas znikają tak szybko, że nie zdążyłam jeszcze zrobić zdjęcia ;) Polecam serdecznie!!! Tą wersję szczególnie dla wielbicieli kajmaku i słodkości.

w zaciszu mojej kuchni

Wersja lodów waniliowych :)

Składniki: na około 1l lodów

  • 3 duże jajka
  • duża szczypta soli
  • 300 ml śmietany kremówki, schłodzonej (30-36%)
  • 1/2 puszki masy kajmakowej, schłodzonej (około 250 g)
  • 1/2 tabliczki gorzkiej czekolady (50 g)

Jajka umyć, sparzyć dokładnie wrzątkiem. Oddzielić białka od żółtek. Białka ubić na sztywno wraz ze szczyptą soli. W osobnej miseczce ubić żółtka na jasną i puszystą pianę.

W kolejnej misce ubić na sztywno kremówkę na najwyższych obrotach miksera. Następnie dodać masę kajmakową, wymieszać na najniższych(!) obrotach miksera, tylko do momentu połączenia się składników. Następnie dodać żółtka, wymieszać delikatnie metalową rózgą. Następnie dodawać partiami pianę z białek, wymieszać delikatnie metalową rózgą, do momentu połączenia się wszystkich składników. Na koniec dodać drobno posiekaną czekoladę, delikatnie wymieszać.

Tak przygotowaną masę przelać do pojemnika, włożyć do zamrażalki. Lody powinny się mrozić co najmniej 6 godzin i jest to najgorszy etap wykonania tego przepisu ;)

Przed spożyciem lody wyjąć z zamrażalki około 15 minut wcześniej, żeby można uformować łyżką kulki. Pychota!

w zaciszu mojej kuchni

niedziela, 16 czerwca 2013

Nareszcie przyszło do nas upragnione ciepło... a co za tym idzie włączać piekarnika za bardzo się nie chce ;) Równo 6 lat temu, w dniu w którym stanęliśmy z Mężem na ślubnym ołtarzu , też było bardzo słonecznie i gorąco. Wymarzona pogoda na tą cudowną uroczystość :) A torcik jest na podwójną okazję, bo również w tym samym dniu wypadają moje imieniny. Tak się jakoś miło złożyło :)

W smaku mocno owocowy, słodycz mas serowych przełamana kwaskowatymi truskawkami. Wyszło na prawdę przepysznie. Najsmaczniejszy na następny dzień, gdy biszkopty lekko zmiękną.

w zaciszu mojej kuchni

Zainspirowałam się przepisem z tej strony, dosyć mocno zmodyfikowałam pod swój gust.

Składniki:

  • 1 opakowanie biszkoptów (około 100 g)
  • 2 i 1/2 galaretki truskawkowej
  • 500 g twarogu (użyłam gotowego na serniki, aksamitnego)
  • 2-3 łyżki cukru pudru
  • około 1 kg truskawek
  • 1 galaretka brzoskwiniowa
  • 1 duże opakowanie waniliowego serka homogenizowanego (400 g), użyłam Danio

Do ozdobienia wierzchu (opcjonalnie):

  • 1/2 szklanki śmietany kremówki
  • 2 łyżeczki cukru waniliowego
  • 1 opakowanie śmietanfixu

Tortownicę (u mnie o średnicy 23 cm) wyłożyć ciasno biszkoptami, jeden przy drugim. 1 i 1/2 opakowania galaretki truskawkowej rozpuścić w 600 ml gorącej wody, odstawić do wystudzenia.

1 opakowanie galaretki truskawkowej rozpuścić w 2/3 szklanki gorącej wody, wystudzić. Twaróg zmiksować z cukrem pudrem. Następnie małym strumieniem wlewać wystudzoną galaretkę, zmiksować na najniższych obrotach miksera, do momentu połączenia się składników. Następnie dodać część truskawek pokrojonych w kostkę, około 1 szklanki owoców, wymieszać dokładnie, ale delikatnie łyżką. Ja wszystkie truskawki pokroiłam w plastry. Te ładniejsze odłożyłam do dekoracji, a resztę pokroiłam w kostkę i dodałam do masy serowej. Tak przygotowaną masę odstawić do lodówki do lekkiego(!) stężenia. Tężeje dosyć szybko, 15-20 minut wystarczy. Lekko stężałą masę serową wylać na biszkopty, równomiernie rozprowadzić. Odstawić do lodówki do całkowitego(!) stężenia.

   w zaciszu mojej kuchni     w zaciszu mojej kuchni

1 opakowanie galaretki brzoskwiniowej rozpuścić w 2/3 szklanki gorącej wody, wystudzić. Do serka homogenizowanego wlewać małym strumieniem wystudzoną galaretkę, zmiksować na najniższych obrotach miksera, do momentu połączenia się składników. Tak przygotowaną masę odstawić do lodówki do lekkiego(!) stężenia. Około 15 minut powinno wystarczyć. Lekko stężałą masę z serka homogenizowanego wylać na masę serową, odstawić do lodówki do całkowitego(!) stężenia.

Następnie wierzch udekorować resztą truskawek, pokrojonych w plastry. Zalać lekko tężejącą galaretką truskawkową. Najlepiej robić to delikatnie, łyżką, żeby truskawki się nie poprzesuwały. Ja wlewam najpierw tylko trochę, tak żeby galaretka nie przykryła całkowicie truskawek i odstawiam do stężenia do lodówki, a następnie wlewam resztę galaretki. W ten sposób truskawki pozostają na swoim miejscu, nie przesuwają się i nie wypływają na wierzch.

Tak przygotowany torcik odstawić na kilka godzin do lodówki do porządnego stężenia. Następnie ostrożnie oddzielić nożykiem brzegi ciasta od obręczy. Wierzch można udekorować bitą śmietaną. Kremówkę ubić na najwyższych obrotach miksera na sztywno. Pod koniec ubijania dodać cukier do smaku oraz śmietanfix, zmiksować. Przełożyć do rękawa cukierniczego lub szprycy, dowolnie udekorować.

Smacznego :)

w zaciszu mojej kuchni

poniedziałek, 06 maja 2013

Idealny deser na ciepłe, słoneczne dni :) Dzięki dodatkowi mascarpone ma gładką, kremową konsystencję. W smaku mocno brzoskwiniowy, ale można oczywiście użyć tutaj dowolnych owoców i galaretek. Ja zrobiłam na biszkopcie orzechowym, ale żeby było szybciej można spód wyłożyć zwykłymi ciastkami biszkoptowymi czy herbatnikami. Polecam serdecznie :)

w zaciszu mojej kuchni

Składniki na biszkopt: z tego przepisu, zmienione proporcje na 1 blat

  • 3 duże jajka, osobno białka i żółtka
  • szczypta soli
  • 1/4 szklanki cukru (55 g)
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego
  • 1/3 szklanki mąki pszennej (50 g)
  • 1/3 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 60 g orzechów włoskich, zmielonych na pył

Białka ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli na najwyższych obrotach miksera. Następnie partiami dodawać cukier i cukier waniliowy, ubijać około 3 minuty, aż cukier rozpuści się, a piana będzie sztywna, gładka i lśniąca. Następnie dodawać po kolei żółtka, utrzeć do połączenia się składników. Mąkę i proszek do pieczenia wymieszać, przesiać do piany. Orzechy przetrzeć przez sito, dodać do piany. Całość wymieszać delikatnie i dokładnie drewnianą łyżką.

Dno tortownicy (u mnie o średnicy 24 cm) wyłożyć papierem do pieczenia, boków niczym nie wykładać ani nie smarować. Wylać ciasto, wyrównać. Piec w 170 stopni przez około 15-20 minut, do tzw. suchego patyczka.

Zaraz po upieczeniu gorący biszkopt wyjąć z piekarnika, upuścić w formie z wysokości około 50 cm na podłogę lub blat. Odłożyć do piekarnika, wystudzić przy uchylonych drzwiczkach. Gdy biszkopt będzie całkowicie wystudzony, nożykiem oddzielić boki ciasta od formy, wyjąć z tortownicy, zdjąć papier, włożyć z powrotem do formy.

   w zaciszu mojej kuchni    w zaciszu mojej kuchni

Składniki na masę serową:

  • 2 galaretki brzoskwiniowe
  • 750 g twarogu (użyłam gotowego na serniki, zmielonego, aksamitnego)
  • 250 g serka mascarpone
  • 2 łyżki cukru waniliowego (32 g)
  • 1-3 łyżki cukru pudru (do smaku, w zależności, jak bardzo kwaśny był ser)

Obydwie galaretki rozpuścić w 1 szklance gorącej wody. Odstawić do wystudzenia. Twaróg i mascarpone zmiksować z cukrem, do połączenia się składników. Następnie małym strumieniem wlewać wystudzoną galaretkę, zmiksować na jednolitą i gładką masę. Odstawić na kilka minut do lodówki, żeby masa lekko stężała (szybko tężeje). Następnie wylać do tortownicy na biszkopt, odstawić do lodówki, żeby masa porządnie stężała (na około 1-2 godziny).

Dodatkowo:

  • 1 galaretka brzoskwiniowa
  • duża puszka brzoskwiń w syropie

Galaretkę rozpuścić w 450 ml wody, odstawić do wystudzenia.

Brzoskwinie odsączyć z syropu, pokroić w plasterki, poukładać na stężałej masie serowej. Na wierzch powoli, małym strumieniem lub za pomocą łyżki wylać wystudzoną galaretkę. Najlepiej, gdy galaretka zaczyna już powoli tężeć, ma konsystencję lakieru do paznokci. Odstawić do lodówki na kilka godzin.

Smacznego :)

w zaciszu mojej kuchni